Brytyjczycy zamknęli ostatnią kopalnię węgla kamiennego

Brytyjczycy zamknęli ostatnią kopalnię węgla kamiennego
PAP/EPA

Po 50 latach działalności kopalni wczesnym popołudniem ostatnia szychta wróciła na ziemię z pokładu na głębokości 800 metrów.

 

"Chciałbym podziękować moim kolegom za trudną pracę i ich oddanie w tych trudnych chwilach. To bardzo smutny dzień dla wszystkich osób przywiązanych do tej kopalni" - powiedział dyrektor Shaun McLoughlin.

 

Wraz z zamknięciem kopalni pracę traci ok. 450 osób. W czasach rozkwitu sektora, czyli w latach 20. XX wieku, w wydobyciu węgla kamiennego, jednej z sił napędowych brytyjskiej gospodarki, w blisko 3 tys. kopalń pracowało 1,2 mln ludzi. Zatrudnienie znacząco spadło w drugiej połowie XX wieku, wraz ze spadkiem zapotrzebowania na węgiel.

 

Ale wydobycie węgla przestało być rentowne na skutek konkurencji importowanego taniego węgla z takich krajów, jak Rosja czy Kolumbia, a także z powodu spadającego popytu krajowego. Rząd ogłosił już, że do 2025 roku zostaną zamknięte najbardziej zatruwające środowisko elektrownie węglowe. Już teraz w Wielkiej Brytanii produkcja energii ze źródeł odnawialnych przewyższa produkcję z węgla kamiennego.

 

Dla wielu zamknięcie kopalni to także koniec zawodowego, rodzinnego i społecznego rozdziału ich życia. Większość zatrudnionych w Kellingley rozpoczęła pracę w wieku 15 lat i z trudem może sobie wyobrazić inne zajęcie.

 

"Niektórzy znaleźli już inne zatrudnienie, inni odchodzą na emeryturę, jeszcze inni poszukują pracy. To smutne, ale przeważa rachunek ekonomiczny" - oświadczył McLoughlin w telewizji Skynews.

 

"To moment historyczny, ale również chwila, które będzie miała prawdziwy wpływ nas tych, którzy pracują w Kellingley, ich rodziny i wspólnotę w szerokim znaczeniu tego słowa. My i całe Zjednoczone Królestwo jesteśmy pełni uznania dla wszystkich, którzy tyle zrobili na rzecz zaopatrzenia kraju w energię przez całe dziesięciolecia" - głosi komunikat spółki węglowej UK Coal.

 

Historia górnictwa węglowego, niegdyś najważniejszego sektora przemysłowego kraju, jest nieodłącznie związana z ultraliberalnymi rządami premier Margaret Thatcher w latach 80., która zamykała nierentowne kopalnie wbrew gwałtownym protestom górników. Liczne miejscowości związane niegdyś z wydobyciem węgla są do dziś obszarami wysokiego bezrobocia.

(PAP)