Organizatorzy Tour de France wycofali wyścig z kalendarza UCI na 2017 r.

Organizatorzy Tour de France wycofali wyścig z kalendarza UCI na 2017 r.
PAP/EPA

Reforma, w zamierzeniu dążąca do globalizacji sportu kolarskiego, wprowadza m.in. zamknięty system rywalizacji: w prowadzonych przez UCI imprezach cyklu World Tour mogłoby uczestniczyć tylko 18 czołowych ekip z licencjami, które byłyby przyznawane na trzy lata.

 

ASO jest przeciwne systemowi zamkniętemu i - jak napisało w komunikacie - "chce pozostać przy dotychczasowym modelu europejskim - otwartym systemie rywalizacji, w którym przy wyborze ekip decydują przede wszystkim kryteria sportowe".

 

ASO, które oprócz Tour de France posiada także prawa do innych znanych wyścigów - Vuelta a Espana, Paryż-Nicea, Paryż-Roubaix, Strzała Walońska, Liege-Bastogne-Liege, Dauphine Libere - zapowiada wpisanie tych imprez w 2017 roku do kategorii Hors Classe. Ich organizatorzy nie byliby zobowiązani do dopuszczania do startu wszystkich ekip WorldTour.

 

Dyrektor Tour de France Christian Prudhomme zauważył, że po reformie proponowanej przez UCI liczba obowiązkowych dni wyścigowych cyklu WorldTour wzrosłaby ze 120 do 180 w sezonie.

 

Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne, zaliczanego do cyklu World Tour, ma odmienne zdanie co do reformy kolarskiej rywalizacji.

 

"Popieramy to, co robi UCI, otwieranie kolarstwa na nowe kraje i kontynenty. To dobra reforma. Tę opinię podziela większość organizatorów i grup zawodowych. Daje stabilność organizatorom i drużynom, którym w trzyletniej perspektywie łatwiej się będzie rozwijać, podpisywać umowy z mediami i sponsorami, a nie co roku szukać funduszy, walczyć o nie. Jeśli ekipa ma 25-30 zawodników, to może nimi obsadzić zwiększoną liczbę wyścigów" - powiedział PAP.

 

Tour de France to jeden z trzech najważniejszych wieloetapowych wyścigów na świecie. Jest organizowany od 1903 roku. (PAP)