Czerwony alert w Pekinie. Smog znów w natarciu

Mieszkańcy Pekinu boją się wychodzić na ulicę. W stolicy Chin powietrze jest tak zanieczyszczone, że władze wprowadziły najwyższy, czerwony alarm. Szacuje się, że skala skażenia będzie jeszcze większa niż ta, która nawiedziła północne Chiny między 6 a 9 grudnia, kiedy w Pekinie obowiązywał pierwszy w historii czerwony alert.

 

W Pekinie ograniczony jest ruch samochodów. Jeździć może tylko połowa pojazdów prywatnych - na przemian samochody z parzystymi i nieparzystymi końcówkami numerów rejestracyjnych. Zamknięte są szkoły i przedszkola. Produkcję wstrzymały niektóre fabryki. Smog bywa w Pekinie tak gęsty, że nie widać nawet budynków w najbliższej okolicy.

 

Wychodząc na ulice, mieszkańcy nakładają na twarze rozmaite maski. Według ekspertów z powodu zanieczyszczonego powietrza w Chinach każdego dnia umiera około czterech tysięcy ludzi.