Senackie komisje za przyjęciem bez poprawek nowelizacji PiS w sprawie TK

Senackie komisje za przyjęciem bez poprawek nowelizacji PiS w sprawie TK
PAP/Paweł Supernak

Za tym stanowiskiem dwóch komisji, zaproponowanym przez PiS, opowiedziało się 10 senatorów, 4 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

 

Komisje: ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji nie przyjęły wniosku PO, by zaproponować Izbie odrzucenie nowelizacji - było za tym 3 senatorów, a 10 przeciw. "Ustawa podrzyna gardło TK, który nigdy już nie będzie taki, jak dotychczas" - mówił Bogdan Klich (PO). Według niego prowadzi ona do zablokowania prac TK. "Paraliż może ustąpić, a blokady w najbliższych latach chyba nie uda się zdjąć" - dodał.

 

Komisje obradowały od godz. 8 do 15. Podczas obrad nie znalazły poparcia propozycje poprawek zgłoszonych przez senatorów, głównie z PO. Proponowali m.in. aby wyeliminować większość 2/3, wymaganą by pełny skład TK mógł wydać wyrok, i aby odebrać Sejmowi prawo wygaszania mandatu sędziego TK, a prezydentowi i ministrowi sprawiedliwości - prawo do wnoszenia o "dyscyplinarki" wobec sędziów TK.

 

W dyskusji senatorowie PO pytali tych z PiS, czy mają wolę kompromisu. "Nie było kompromisu po waszej stronie przez ostatnie lata" - replikowało PiS, podkreślając że jeszcze kilka miesięcy temu PO lekceważyło opozycję. "Dajcie nam naprawić to, co zepsuliście" - mówili senatorowie PiS. Przyznali, że jest ryzyko wydłużania się prac TK, ale za to większa będzie rzetelność jego wyroków.

Według Aleksandra Pocieja (PO), "jeśli chce się przejąć TK, to można wejść w nocy". Nowelizację porównał do zajazdu z "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza.

 

Senatorowie PiS wskazywali, że sędziowie sądów powszechnych są o wiele bardziej obciążeni sprawami niż sędziowie TK. "To skandaliczny zarzut" - mówił Marek Borowski (niezrz.). Senatorowie PO dziękowali Michałowi Seweryńskiemu (PiS) za eleganckie - jak mówili - w przeciwieństwie do Sejmu prowadzenie obrad. "To naprawdę wyższa izba" - komentował Borowski.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki powiedział senatorom, że "nikt tak nie paraliżuje pracy TK, jak sam Trybunał" - wskazał, że w grudniu TK miał tylko dwie wokandy. "Sędzią TK trzeba być na pełny etat" - dodał.

 

Jaki ocenił, że nowelizacja to "walka o pluralizm w TK, by 14 z 15 sędziów nie było wybranych przez jedną partię". Według niego PO ordynarnie złamała konstytucję, wybierając sędziów "na zapas". Dodał, że TK nie ma prawa oceniać uchwał o powołaniu sędziów TK przez Sejm. Podkreślił, że TK sam uznawał od 10 lat, że nie może zabezpieczać roszczeń w swych postępowaniach.

 

"Prokurator Generalny ma szereg wątpliwości natury konstytucyjnej co do noweli" - mówił senatorom prok. Paweł Burzyński, przedstawiciel Andrzeja Seremeta. Wskazał na zasadę orzekania w pełnym składzie, przy większości 2/3 głosów. Według PG może to spowodować paraliż TK, który nie będzie w stanie spełniać podstawowych konstytucyjnych funkcji, oraz uniemożliwić orzekanie w sprawach pilnych.

 

Nowelizację krytycznie oceniła także Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której wątpliwości konstytucyjne budzi zarówno tryb procedowania nad nowelą, jak i jej zapisy. Marcin Szwed z HFPC mówił o możliwym paraliżu TK, co pogorszy stan przestrzegania praw człowieka w Polsce. Ocenił, że dziś w TK nie ma 13 sędziów, by mógł on orzekać w pełnym składzie. W żadnym sądzie nie ma wymogu większości 2/3 - dodał.

 

Draginja Nadażdin z Amnesty International uznała, że proces legislacyjny w sprawie jest nieprawidłowy, bo narusza zasadę zaufania obywateli do państwa. Wezwała do rozważnego stanowienia prawa oraz szerokich konsultacji.

 

"Można odnieść wrażenie, że projekt jest uchwalany z brakiem szacunku dla obywateli, dla których TK funkcjonuje. Apelujemy, aby Senat w środę nie przyjmował tej noweli" - dodał Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon.

 

W uwagach do nowelizacji Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu napisało, że zapisu o wygaszaniu mandatu sędziego TK przez Sejm nie da się pogodzić z konstytucyjną zasadą niezawisłości sędziów TK. Wskazano również, że ze względu na wymóg większości 2/3 sędziów, TK może nie być zdolny do podejmowania decyzji. Rozpatrywanie spraw w kolejności ich wpływu nie uwzględnia tego, że niektórym "należy przyznać priorytet" - oceniło biuro.

 

Biuro zwracało uwagę, że po nowelizacji TK będzie musiał badać rozporządzenia ministrów w pełnym składzie, a ustawy - gdy spyta o nie sąd lub zaskarży je obywatel - w składzie tylko 7 sędziów

 

Ponadto według biura żadne "obiektywne względy" nie przemawiają za wydłużeniem czasu oczekiwania na rozprawę (3 lub 6 miesięcy), co "znacząco wydłuży czas oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy". Zdaniem biura zmiany wprowadzają niespójność przepisów regulujących tryb postępowania przed TK. Biuro kwestionuje też brak adekwatnego vacatio legis w nowelizacji.

 

Po wysłuchaniu opinii, PO ponowiło wniosek o odroczenie obrad komisji, wniosek ten przepadł w głosowaniu. Senatorowie PiS mówili, że złożone opinie "to tylko opinie". "My, senatorowie, jesteśmy ostatecznymi ekspertami" - dodali.

 

Na początku obrad komisje nie przyjęły wniosków PO o odroczenie badania noweli. PO argumentowała, że senatorowie dostali ją drogą mailową o godz. 23.57 we wtorek, a już po 8 rano w środę mieli ją omawiać. Przepadł także wniosek PO o wysłuchanie publiczne w Senacie.

 

Senatorowie PO pytali też o powody nieobecności w komisjach sprawozdawcy sejmowego noweli, bez którego "nie da się procedować, bo nie ma kto odpowiadać na nasze pytania". Szef komisji nie znał tych powodów; PiS replikowało, że nie jest to przeszkoda w obradach. Jan Rulewski (PO) mówił, że sposób procedowania nad nowelą przypomina mu wprowadzanie stanu wojennego w 1981 r. "Taki pośpiech jest nieuzasadniony" - dodał.

 

Po burzliwych obradach, Sejm uchwalił nowelę we wtorek późnym wieczorem. Za jej przyjęciem, wraz z poprawkami PiS, było 235 posłów, 181 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. PO zapowiedziała zaskarżenie noweli do TK. W środę złożyła do TK wniosek o tzw. zabezpieczenie - tak by nowelizacja nie weszła w życie, dopóki TK nie wyda orzeczenia w sprawie. Nowoczesna apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o prewencyjną kontrolę noweli. Według opozycji sparaliżuje ona TK, bo wydłuży średni czas badania spraw w TK oraz spowoduje, że w wielu sprawach nie zapadnie wyrok - wobec niemożności uzyskania większości 2/3 sędziów.

 

Nowelizacja stanowi, że TK co do zasady ma orzekać w pełnym składzie, liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK (dziś pełny skład to co najmniej 9 sędziów). W składzie 7 sędziów będą zaś badane m.in. skargi konstytucyjne i pytania prawne sądów. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dziś - zwykłą.

 

Terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu. W postępowaniu wszczętym, a niezakończonym przed wejściem w życie noweli, rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po 45 dniach od doręczenia uczestnikom zawiadomienia o jej terminie, a w sprawie, w której orzeka pełny skład - po 3 miesiącach.

 

Co do zasady rozprawa w TK nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po 3 miesiącach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, a w pełnym składzie - po 6 miesiącach. Prezes TK mógłby skrócić te terminy o połowę m.in. w przypadku skargi czy pytania prawnego odnoszących się do bezpośredniego naruszenia wolności, praw i obowiązków człowieka i obywatela.

 

Ponadto przyjęto, że Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie już stwierdzać wygaśnięcia mandatu sędziego (jak dziś), lecz przygotowywać dla Sejmu wniosek o jego złożenie "w szczególnie rażących przypadkach", a postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego TK można będzie wszczynać także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości (dziś nie mają takiego prawa). Nowi sędziowie TK ślubowanie będą składać - jak dziś - przed prezydentem.

 

Z ustawy wykreślono rozdział pt. "Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta RP". Skreślono również zapis ustawy, że sędzia TK odpowiada dyscyplinarnie także za postępowanie sprzed objęcia urzędu oraz te przepisy ustawy, które są już w konstytucji lub regulaminie Sejmu. W ustawie ostatecznie pozostawiono zaś zapis, że siedzibą TK jest Warszawa.

 

Nowelizacja ma wejść w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

 

(PAP)