Schetyna: Polska z prymusa stała się problemem dla Europy

Schetyna: Polska z prymusa stała się problemem dla Europy
PAP/Radek Pietruszka

"Pozycja Polski, marka polska, polski sukces, symbol najlepszych rzeczy, które miały miejsce przez ostatnie lata w Polsce w sposób gwałtowny kończy się i opinia o Polsce w bardzo konkretny i wymierny sposób się zmienia w Europie" - podkreślił Schetyna na wtorkowym briefingu w Sejmie.

 

Według niego, na niekorzystne postrzeganie naszego kraju za granicą wpływ ma m.in. uchwalona w zeszłym tygodniu i podpisana w poniedziałek przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

 

Przypomniał, że w styczniu na temat sytuacji w Polsce debatować ma Parlament Europejski, a w sprawie zmian w ustawie o TK niedawno list do ministrów: sprawiedliwości i spraw zagranicznych: Zbigniewa Ziobry i Witolda Waszczykowskiego wystosował wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

 

"Wreszcie Komisja Wenecka, bardzo ważna komisja, którą powołuje Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zajmuje się sprawami Polski i polskiej legislacji. To są kwestie, które niepokoją nas. Wydaje się, że krótkowzroczna polityka PiS, skracająca procedury demokratyczne w polskim parlamencie odbija i odbije się szerokim echem w Europie i na świecie" - ocenił polityk PO.

 

W zeszłym tygodniu MSZ informował, że Waszczykowski zwrócił się do Komisji Weneckiej z prośbą o opinię na temat rozwiązań prawnych zawartych w przyjętej przez parlament nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Wniosek uzasadnił przekonaniem, iż "Trybunał Konstytucyjny jest jednym z ważnych elementów ładu instytucjonalnego Rzeczpospolitej i należy jak najszybciej zakończyć narosłe wokół niego kontrowersje".

 

Komisja na stronie internetowej podała, że minister spraw zagranicznych Polski zwrócił się do Komisji Weneckiej o opinię "w kwestiach konstytucyjnych zawartych w dwóch propozycjach do nowelizacji ustawy o TK z 25 czerwca 2015 r.". "Obie propozycje zostały wprowadzone do porządku obrad polskiego parlamentu przez dwie grupy posłów, odpowiednio 2 i 15 grudnia 2015 r. (druki sejmowe nr 129 i 122)" - czytamy na stronie Komisji.

 

W poniedziałkowym komunikacie MSZ wyjaśnił, że pismo do Komisji Weneckiej "zostało wysłane 23 grudnia, bez załączników, w czasie, gdy jeszcze trwała procedura legislacyjna". "Obecnie, po przyjęciu ustawy przez parlament i podpisaniu jej przez prezydenta, treść dokonanych zmian będzie mogła zostać przetłumaczona i przekazana przez MSZ Komisji Weneckiej" - podkreślono. "MSZ zaprzecza bezpodstawnym informacjom podawanym przez niektóre media na temat rzekomego wprowadzenia w błąd Komisji Weneckiej" - czytamy w komunikacie.

"Musimy się z tym liczyć, że w styczniu, po informacji, którą wysłał polski rząd do Komisji Weneckiej, pojawi się sześciu sprawozdawców tej komisji, żeby sprawdzać całą procedurę legislacyjną, żeby prowadzić swoiste dochodzenie w sprawie procesu legislacyjnego i jego prawidłowości. To tylko oznacza jedno, że Polska z prymusa i z kraju, który był pokazywany jako przykład sukcesu na każdym polu staje się problemem dla Europy" - zaznaczył Schetyna.

 

B. szef polskiej delegacji do Zgromadzenia Rady Europy Andrzej Halicki (PO) poinformował, że otrzymał list od przewodniczącego komisji monitorującej Rady Europy Stefana Schennacha z informacją, że 25 stycznia komisja ma programie pracy punkt dotyczący wysłuchania delegacji polskiej na temat sytuacji w naszym kraju.

 

"Jest to sytuacja bez precedensu, bo dotychczas Polska była zawsze wzorcowym krajem dla państw, które demokrację wprowadzają i w oparciu o polskie standardy, polską reputację m.in. reformowane były ustroje państw naszego regionu. Dziś być może dołączymy do takich państw, jak państwa kaukaskie czy bałkańskie będące objęte monitorem tej komisji. Dlatego 25 stycznia będzie początkiem procedury, która będzie miała miejsce również w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy" - powiedział Halicki.

 

Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo, znana również jako Komisja Wenecka, jest organem doradczym Rady Europy. W jej skład wchodzą m.in. eksperci w dziedzinie zagadnień konstytucyjnych, prawa publicznego i międzynarodowego, parlamentarzyści oraz urzędnicy. Komisja opiniuje projekty oraz ustawy przyjmowane w państwach Rady Europy, w szczególności w państwach, które przechodzą transformację ustrojową. Komisja zajmuje się także propagowaniem i konsolidowaniem wspólnego dorobku konstytucyjnego państw członkowskich. Komisja działa od 1990 r. Obecnie zrzesza 60 państw członkowskich.

 

Na początku grudnia pismo do Komisji Weneckiej w sprawie sytuacji związanej z wyborem sędziów TK skierowało dziewięć polskich organizacji pozarządowych: Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Naczelna Rada Adwokacka, INPRIS - Instytut Prawa i Społeczeństwa, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Instytut Spraw Publicznych, Fundacja Panoptykon, Fundacja im. Stefana Batorego, Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

 

Organizacje wskazały w liście, że przepis ustawy o TK, który pozwolił Sejmowi ubiegłej kadencji wybrać pięciu sędziów, jest prawdopodobnie niezgodny z konstytucją, jednak działania zmierzające do uchylenia jego skutków podejmowane przez Sejm obecnej kadencji naruszają fundamentalne zasady konstytucyjne, w szczególności zasadę demokratycznego państwa prawa.

 

Komisja Wenecka poinformowała w poniedziałek PAP, że przyjęcie pełnej opinii w sprawie zapytania Polski na temat Trybunału Konstytucyjnego jest przewidziane w czasie następnej sesji w dniach 11-12 marca 2016 r.

 

W poniedziałek również rzeczniczka Komisji Europejskiej poinformowała, że KE z niepokojem obserwuje zmiany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, a 13 stycznia ta sprawa będzie omawiana na kolegium komisarzy. Z kolei Timmermans w liście do Waszczykowskiego i Ziobry wezwał polskie władze do nieprzyjmowania nowelizacji ustawy o TK.

 

Stanowi ona, że Trybunał co do zasady ma orzekać w pełnym składzie liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK. W składzie siedmiu sędziów będą zaś badane m.in. skargi konstytucyjne i pytania prawne sądów. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dziś - zwykłą. Ponadto, terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu.

(PAP)