Alaska - samolot rozbił się o biurowiec

Do wypadku doszło tuż po szóstej rano miejscowego czasu. Samolot uderzył w sześciopiętrowy budynek. Kiedy maszyna stanęła w płomieniach zapalił się też transformator elektryczny. Przez kilka godzin w całej okolicy nie było prądu. Na pokładzie samolotu był tylko pilot, który zginął w wypadku. Przyczyny katastrofy nie są jeszcze znane, ale wykluczono atak terrorystyczny.