Wyrzucony z PO za nienawiść do PiS - kłopoty krakowskiego radnego

Wyrzucony z PO za nienawiść do PiS - kłopoty krakowskiego radnego
Sławomir Neumann, fot. PAP/Rafał Guz

"W związku z niedopuszczalnym zachowaniem Pana Michała Skocznia, Zarząd Krajowy Platforma Obywatelska RP w dniu dzisiejszym jednomyślnie podjął decyzję o wykluczeniu Pana Michała Skocznia z partii Platforma Obywatelska RP" - napisano w środowym komunikacie PO przekazanym PAP.

 

Decyzja ma związek z wpisem Skocznia - radnego dzielnicowego w Krakowie - na jednym z portali społecznościowych. "(...) mam szczerą nadzieję, że zobaczę kiedyś egzekucję tej pisowskiej bandy – Kaczyńskiego, Dudy, Macierewicza, Szydło, Kuchcińskiego, Kępy i kilku innych. Pokazową i publiczną tak żebym mógł otworzyć szampana, opluć i rzucić kamieniem" - pisał były już radny PO (pisownia oryginalna).

 

"Piszę to w pełni świadomy i trzeźwy. Jako człowiek, radny oraz członek PO. I będę pisał dopóki ta egzekucja nie nastąpi. Oni nie zasługują nawet na proces tylko na piach" - dodał.

 

W rozmowie z PAP Skoczeń przyznał, że jest autorem tego postu oraz że "do kolegów z PO nie ma pretensji, że nie chcą być z tym faktem kojarzeni". "Nie chciałbym, aby ktoś doszukiwał się przestępstwa, nie to było moim zamiarem, aby nawoływać do jakichkolwiek działań" - zaznaczył. "Napisałem to pod wpływem emocji związanych z tym, co czytam, oglądam w telewizji" - powiedział radny.

 

Temat radnego z Krakowa został poruszony podczas środowej debaty w Sejmie nad nowelą ustawy medialnej przez rzeczniczkę rządu Elżbietę Witek (PiS), która pytała posłów PO, czy widzieli ten wpis oraz czy zgłosili tę sprawę do prokuratury.

 

Rzeczniczce rządu odpowiedzi udzielił szef klubu PO Sławomir Neumann, informując, że zarząd partii jednogłośnie zdecydował o "wyrzuceniu tego pana z Platformy". "Decyzja zarządu była jednogłośna, sprawę skierujemy do prokuratury, aby sprawdzić, czy to są groźby karalne" - oświadczył Neumann.

 

"Jest nam przykro, bo to, co się dzieje; ten hejt, który jest w internecie, nie powinien mieć nigdy miejsca z żadnej strony. Nie chcemy cytować wpisów różnych, które są na nas wypisywane. Jakikolwiek tego typu wpis będzie przez nas potępiany i kierowany do prokuratury, to jest oczywiste" - dodał szef klubu PO.

(PAP)