Irak: zagraniczni komandosi aktywni na północy kraju

Irak: zagraniczni komandosi aktywni na północy kraju
PAP/EPA/STR

Reuters pisze w piątek, że w tym roku ma rozpocząć się ofensywa, której celem będzie odbicie z rąk IS Mosulu na północy Iraku; jest to największe miasto zdobyte przez dżihadystów.

 

Dżaburi, który jest przewodniczącym irackiego parlamentu powiedział, że do kilku ataków doszło na tyłach sił IS w pobliżu miasta Hawidża znajdującego się ok. 130 km na północ od Bagdadu. Informacje te potwierdziły irackie media i telewizja al-Hadath, podkreślając, że od końca grudnia amerykańscy komandosi uczestniczyli w co najmniej kilku misjach w okolicy tego miasta.

 

Operacja specjalna w Hawidży "została przeprowadzona po raz drugi i po raz trzeci. Przyniosło to owoce. Wyeliminowano terrorystów i uwolniono niewinnych; traktujemy to jako pozytywny rozwój wydarzeń" - tłumaczył szef parlamentu. Zdaniem Dżaburiego nie należy w tym przypadku mówić o typowych operacjach lądowych, jednak powodują one duże straty w szeregach IS.

 

Doniesieniom tym zaprzeczają Stany Zjednoczone i armia iracka. Rzecznik dowodzonej przez USA koalicji przeciwko IS pułkownik Steve Warren nazwał je "irańską dezinformacją". Zapewnił agencję Reutera, że siły specjalne USA nie uczestniczyły w akcjach lądowych w Iraku od października 2015 roku. Wtedy to grupa amerykańskich komandosów uwolniła z rąk dżihadystów 69 Irakijczyków; w operacji zginął jeden Amerykanin.

 

Odbicie Mosulu zostało uznane za cel numer 1 władz w Bagdadzie po tym jak w grudniu siły irackie odbiły z rąk bojowników IS miasto Ramadi. Mosul uznawany jest za jeden z bastionów IS ze względu m.in. na wielkość i strategiczne położenie w pobliżu autostrady do Bagdadu i pól naftowych Kirkuku.

 

(PAP)