PiS odzyskał media publiczne. Jacek Kurski zaczął rządy w TVP

Tym razem nie było powołania pod osłoną nocy. Jacek Kurski przybył do gmachu ministerstwa skarbu z samego rana, aby odebrać nominację na prezesa Telewizji Polskiej. Tak politycznego szefa telewizja publiczna nie miała nigdy. Bywało, że kierowały nią osoby, które były posłami, ale wiele lat wcześniej. 
 
Tym razem do gabinetu prezesa TVP wprowadził się człowiek, który jeszcze w środę był wiceministrem kultury. - Rozmawiałem z politykiem Jackiem Kurskim i jestem przekonany, że telewizja kierowana przez niego będzie proobywatelska - powiedział Piotr Gliński. - To jest dobra zmiana, ponieważ jest to polityk, który ma doświadczenie, ma kwalifikacje, wie na czym polega istota mediów, wie jaki cel media powinny spełnić - dodała Beata Mazurek z PiS.
 
Jacek Kurski na początku lat 90. był między innymi dziennikarzem niemieckiej agencji informacyjnej DPA, korespondentem brytyjskiej BBC i reporterem "Wiadomości" TVP. Później zmieniał partie jak rękawiczki. Działał w Porozumieniu Centrum, Ruchu Odbudowy Polski, Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym, Lidze Polskich Rodzin, Prawie i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polsce. Opozycja wątpi w obiektywizm telewizji publicznej, bo jako sztabowiec Prawa i Sprawiedliwości Kurski był gotowy na wszystko. - To on wymyślił dziadka z Wehrmachtu. Pamiętacie państwo dziadek Wehrmachtu. To on powiedział i są świadkowie o ile pamiętam. Ciemny lud to kupi. Taki będzie teraz prezes telewizji publicznej - powiedział lider Nowoczesnej Ryszard Petru. - Muszę powiedzieć, że nawet SLD nie zdecydowało się na to, żeby Jerzy Urban był prezesem telewizji publicznej - dodała Iwona Śledzińska-Katarasińska. - PiS zawłaszcza media, bo jak słusznie powiedzieli nie ma mediów apolitycznych, więc będą media pisowskie - ocenił Janusz Korwin-Mikke.
 
Sam zainteresowany zasugerował na pierwszej konferencji prasowej, że jego kariera polityczna to już przeszłość. - Wiem, że jako polityk mówiłem różne kontrowersyjne rzeczy, że byłem kontrowersyjnym politykiem - powiedział Jacek Kurski.
 
Tylko jeden klub opozycyjny daje nowemu prezesowi telewizji publicznej kredyt zaufania. Kukiz'15 jednocześnie dementuje doniesienia mediów, że jest zainteresowany stanowiskami w TVP. - Nie interesują nas stołki. Bardziej liczymy na to, że będzie to telewizja fachowców, bardziej zacznie się dbać o prawdziwych dziennikarzy, a nie grube koty, które siedziały ostatnio w telewizji - powiedział Piotr Liroy-Marzec.
 
Pytanie, czy nowy szef telewizji wytrzyma bez własnego show w ramówce. Takie parcie na szkło to rzadkość nawet wśród polityków. Nic dziwnego, że zdjęcia, które zrobił podczas wizyty na ukraińskim Majdanie podbiły internet. Przerobiono je na wszystkie możliwe sposoby. - Władza dla niektórych kobiet działa jak afrodyzjak, więc jeżeli facet ma władzę to jest powerfull - powiedział.
 
Kilka miesięcy po tych słowach Jacek Kurski zaliczył porażkę w eurowyborach i rozwiódł się z żoną. Teraz znów ma władzę. Ma też kierowcę i limuzynę, więc nie usłyszymy o jego kolejnych wyczynach na polskich drogach.