Kurek: musimy zapamiętać ten mecz, to było coś wielkiego

Kurek: musimy zapamiętać ten mecz, to było coś wielkiego
Pewni gry w nim są już Japonia (gospodarz), Iran, Australia i Chiny (z rankingu azjatyckiego), Wenezuela (2. miejsce w turnieju kwalifikacyjnym Ameryki Płd.), Francja i Polska (2. i 3. miejsce w turnieju kwalifikacyjnym Europy) oraz drużyna z drugiego miejsca trwającego właśnie turnieju kwalifikacyjnego strefy NORCECA (Kanada, Kuba, Portoryko lub Meksyk).
 
Zespoły będą walczyć o cztery przepustki na igrzyska. Trzeba jednak pamiętać, że te zawody są jednocześnie kwalifikacjami wewnątrzazjatyckimi, a to oznacza, że jedno miejsce do turnieju olimpijskiego wywalczy najlepszy z zespołów z tego kontynentu znajdujący się poza podium rywalizacji w Tokio.
 
Obecnie pewne gry w igrzyskach są cztery z dwunastu zespołów - gospodarze Brazylijczycy, USA i Włochy (z Pucharu Świata), Argentyna (z turnieju kwal. Ameryki Południowej) oraz Rosja (z turnieju kwal. Europy). - Musimy zapamiętać ten mecz, bo to było coś wielkiego. Może nie było to spotkanie o jakieś trofeum, ale to było wielkie zwycięstwo. Mam nadzieję, że ta długa i kręta droga zakończy się czymś fantastycznym na igrzyskach. To jak Rio nas nie chce, nie widziałem jeszcze nigdy. Mam nadzieję, że w końcu tam dotrzemy i spijemy śmietankę. Teraz było to olbrzymie przeżycie. Niektórzy zagrali fantastycznie, niektórzy – tak jak ja – słabo, ale na samym końcu schodzimy jako zwycięzcy. Kibice nas bardzo wspierali. To było biało-czerwony Berlin”.
 
Fabian Drzyzga (rozgrywający reprezentacji Polski): „Nie wiem, co mam powiedzieć. Cieszymy się bardzo, że dalej przedłużamy sobie marzenia. Było bardzo blisko tego, żebyśmy zajęli czwarte miejsce. Wygrała cała drużyna, każdy, kto był na boisku coś wnosił. Były momenty rewelacyjne, ale i słabe. Nikt z nas nie wątpił jednak, że jesteśmy w stanie zająć tu trzecie miejsca. Oczywiście chcieliśmy wygrać ten turniej, ale najważniejsze, że zachowaliśmy szansę na grę w igrzyskach. Bardzo dziękuję kibicom, którzy wspierają nas w trudnych momentach, dzięki nim nabieramy wiatru w żagle”.
 
Michał Kubiak (kapitan reprezentacji Polski): „Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się zakwalifikować do turnieju w Tokio. Chcieliśmy zawody w Berlinie wygrać, ale Francja zagrała naprawdę bardzo dobrze. Mamy teraz jeszcze jedną szansę zakwalifikowania do igrzysk i ją na pewno wykorzystamy. W pierwszym secie myśleliśmy jeszcze o sobotniej przegranej. Ja wiem, że to się tak łatwo mówi, by wstać, zresetować głowę, ale tak nie jest. Mecze, które gra się dzień wcześniej zostają w głowie. Była też myśl, że przecież można nie pojechać na igrzyska. To dodatkowa presja, którą sami sobie stworzyliśmy, przegrywając z Francuzami, ale daliśmy radę. Jestem szczęśliwy, że mogę być kapitanem takiego zespołu. Graliśmy drużynowo i jak komuś nie szło, kto inny przejmował inicjatywę. Każdy dołożył cegiełkę do tego sukcesu. To też jest ważne dla wszystkich, że poczuli, iż są ważni dla tego zespołu. Zagraliśmy przede wszystkim dla siebie. Mówiliśmy o tym, że nie mamy ostatnio szczęścia, ale dzisiaj się ono do nas uśmiechnęło i dziękuję za to".
(PAP)