Rozdano Złote Globy; "Zjawa" i "Marsjanin" zwycięzcami

Obraz "Zjawa" został uznany za najlepszy film dramatyczny, a kolejny laur przypadł jego reżyserowi Alejandro Inarritu. Po otrzymaniu nagrody Inarritu wspominał ciężkie warunki pracy nad filmem, do którego zdjęcia realizowano w arktycznych warunkach - podczas mrozu i często padającego śniegu. "Ból jest przejściowy, a film pozostanie na zawsze" - powiedział.

 

Leonardo DiCaprio, kreujący w "Zjawie" główną rolę trapera Hugh Glassa szukającego zemsty na kolegach, którzy pozostawili go bez pomocy po ataku niedźwiedzia, uznany został za najlepszego aktora dramatycznego.

 

"Marsjanin" Ridleya Scotta otrzymał Złoty Glob w kategorii najlepszego filmu komediowego lub musicalu. Natomiast Matt Damon, który wcielił się w rolę astronauty pozostawionego bez pomocy na Czerwonej Planecie, zdobył główną nagrodę dla najlepszego aktora w tej kategorii.

 

Kreująca główna rolę w filmie "Pokój" (Room) Brie Larson została uznana za najlepszą aktorkę w kategorii dramatu. Larson gra w tym filmie młodą kobietę, która zostaje uprowadzona i zmuszona do przebywania w zamknięciu przez długie lata.

 

Jennifer Lawrence zdobyła Złoty Glob w kategorii aktorek komediowych za rolę w filmie "Radość" (Joy). Lawrence przekonująco wcieliła się w rolę pomysłowej pani domu, która wynalazła Cudownego Mopa.

 

Wśród zwycięzców znalazł się też 69-letni weteran Hollywood Sylvester Stallone, który został uhonorowany owacją na stojąco i nagrodą dla najlepszego aktora drugoplanowego za rolę w filmie "Creed" (polski tytuł: "Creed: Narodziny legendy"). Stallone powrócił w nim do swojej kultowej roli boksera Rocky'ego Balboa. Tym razem Rocky jest trenerem, który przygotowuje do walki na ringu syna swego długoletniego rywala.

 

"Chciałbym podziękować mojemu wymyślonemu przyjacielowi Rocky'emu Balboa. Był najlepszym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek miałem" - powiedział Stallone po otrzymaniu nagrody.

 

Za rolę w nieco kontrowersyjnym filmie "Steve Jobs", poświęconym twórcy imperium informatycznego Apple, Kate Winslet zdobyła laur dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Złotym Globem uhonorowany został też autor scenariusza Aaron Sorkin.

 

Za najlepszy film nieanglojęzyczny uznano poświęcony Holokaustowi film "Syn Szawła" (Son of Saul) Węgra Laszlo Nemesa. Obraz ten zdobył Grand Prix festiwalu w Cannes w 2015 roku.

 

Wśród produkcji telewizyjnych wyróżniono m.in. serial "Mr.Robot" oraz aktora Jona Hamma za rolę w serialu "Mad Men" i aktorkę Taraji P. Henson na rolę w serialu "Empire".

 

Statuetki Złotych Globów należą - po rozdawanych w lutym Oscarów - do najbardziej prestiżowych nagród filmowych w USA.

 

Niedzielna gala prowadzona była po raz czwarty przez popularnego aktora komediowego, reżysera, scenarzystę i pisarza Ricky'ego Gervaisa. Na sali obecne były wszystkie osobistości liczące się w amerykańskim świecie filmu. Nagrody Złotych Globów uważane są za ważne wskazówki, kto może liczyć na najwyższe trofea w branży filmowej, czyli Oscary.

 

(PAP)