Posłowie narzekają na hotel i... logo. Władze Sejmu zdecydowały się na remont

Nowi posłowie, tacy jak Marek Jakubiak z ruchu obywatelskiego Kukiz'15 coraz pewniej czują się na Wiejskiej. Na tyle pewnie, że zaczynają narzekać. Właściciel regionalnych browarów uczestniczył pewnie w projektowaniu etykietki niejednej butelki. Teraz narzeka na oprawę graficzną Sejmu. - Logo Sejmu musi być zmienione, bo ta grafika, jak i legitymacja sejmowa to jest porażka graficzna. Karta bankomatowa ładniej wygląda niż legitymacja posła ósmej kadencji - powiedział Marek Jakubiak z Kukiz'15.
 
Zdaniem parlamentarzysty za ten - w jego ocenie nieodpowiedni symbol - odpowiedzialni są graficy i Sejm poprzedniej kadencji. Ale narzekają nie tylko parlamentarzyści z krótkim stażem. Także ci bardziej doświadczeni. Przede wszystkim mieszkający tutaj. - Pracowałem i wcześniej studiowałem w Poznaniu, to tam akademik wyglądał lepiej niż hotel poselski - powiedział Andrzej Jaworski z PiS. Cezary Tomczyk z PO dodał: To są pokoje takie 2 na 3 o podejściu takim surowym w wystroju wskazującym na lata osiemdziesiąte. 
 
Marszałek Marek Kuchciński ulży jednak wybrańcom narodu. Hotel poselski czeka remont, który zakończy się za cztery lata. Posłowie mają jednak swoje wymagania. Chcą więcej miejsca, żeby mieć gdzie przyjmować gości, czy odpoczywać. - Mogłoby być dwa małe pomieszczenia, ale dwa. Trzeba rozdzielić jakieś miejsce do pracy, bo jednak większość posłów pracuje w Sejmie i jakieś miejsce odpoczynku - powiedziała Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO.
 
Parlamentarzyści żalą się nie tylko na warunki rodem z PRL-u. Także na okna, przez które ponoć można bardzo łatwo wypaść.A przez stalową konstrukcję budynku nie działa bezprzewodowy internet.  Ponadpartyjna zgoda panuje też co do zmiany wystroju. Nowoczesna postuluje, żeby był bardziej nowoczesny. - Z pewnością powinien być urządzony troszkę bardziej wygodnie, może troszkę trzeba rzeczywiście odnowić ściany, umeblowanie - powiedziała Monika Rosa.
 
Posłowie nie są jednak skazani na nocowanie w tym miejscu. Wielu z nich posiada w Warszawie własne mieszkania albo wynajmuje mieszkanie na koszt Sejmu. Każdy parlamentarzysta może uzyskać na ten cel trzy tysiące złotych. Tyle, że hotel poselski jest w tej kadencji wygodnym rozwiązaniem z powodu wielu nocnych głosowań.