Obama w swoim ostatnim orędziu apeluje o "naprawę" amerykańskiej polityki

Obama w swoim ostatnim orędziu apeluje o naprawę amerykańskiej polityki
Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
"Lepsza polityka nie oznacza, że musimy zgadzać się we wszystkim. (...) Ale demokracja wymaga podstawowego poziomu zaufania między obywatelami" - brzmi udostępniony przez Biały Dom fragment orędzia prezydenckiego, jakie Obama wygłosi po raz ostatni w silnie spolaryzowanym Kongresie.
 
Obama przekonuje w nim, że Ameryka może osiągnąć lepszą i bezpieczniejszą przyszłość, "ale to się stanie tylko wtedy, jeśli będziemy pracować razem, jeśli będziemy w stanie prowadzić konstruktywne i racjonalne debaty". Wówczas, dodał, możliwe będą debaty w tak dzielących Demokratów i Republikanów sprawach jak wielkość rządu, polityka zagraniczna czy wolności obywatelskie.
 
Transmitowane przez główne telewizje w porze największej oglądalności orędzie prezydenta USA o stanie państwa jest corocznym rytuałem, ale też wynikającym z amerykańskiej konstytucji obowiązkiem głowy państwa. Prezydent USA zwykle wygłasza je pod koniec stycznia, ale administracja uznała, że z uwagi na rozpoczynające się 1 lutego prawybory prezydenckie, które mogłyby przyćmić mowę prezydenta, lepiej zorganizować ją już teraz.
 
Doradcy Obamy zapowiedzieli, że ostatnie orędzie Obamy ma mieć nieco inny charakter niż te wygłaszane w poprzednich latach, bo będzie ono skierowane bardziej do Amerykanów niż do kongresmenów. Obama nie będzie wyliczał propozycji legislacyjnych, które chciałby zgłosić kontrolowanemu przez republikańską opozycję Kongresowi. Zamiast tego - jak mówił szef gabinetu Obamy, Denis McDonough - Obama przedstawi "szerszy obraz" sytuacji USA. Zapowiedział, że będzie on kontrastował z negatywną wizją prezentowaną przez republikańskich kandydatów w wyborach prezydenckich.
 
"Prezydent przedstawi obraz kraju, który idzie naprzód i jest skoncentrowany na przyszłości, nie boi się jej" - powiedział.
 
Wśród gości zaproszonych przez parę prezydencką, którzy wysłuchają orędzia zasiadając na trybunach w Kongresie obok Pierwszej Damy, są m.in. syryjski uchodźca, imigrant z Meksyku oraz amerykański żołnierz, który udaremnił w ubiegłym roku zamach w pociągu na trasie Amsterdam-Paryż, Spencer Stone.
(PAP)