Krystyna Pawłowicz chce zamrozić budżet Trybunału Konstytucyjnego

Krystyna Pawłowicz chce zamrozić budżet Trybunału Konstytucyjnego
PAP

Komisja finansów publicznych zapoznała się w czwartek z opiniami Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o projektowanych na ten rok budżetach m.in. Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, Instytut Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, Krajowej Rady Sądownictwa, Sądów Powszechnych, części "Sprawiedliwość", prokuratur.

 

Zofia Czernow (PO), która przedstawiała informacje o opiniach komisji powiedziała, że planowane wydatki TK wynoszą 33,9 mln zł i wzrastają o 8,6 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. Wskazała, że komisja po burzliwej dyskusji postanowiła pozytywnie zaopiniować budżet Trybunału, ale zgłoszone zostało zdanie odrębne z wnioskiem, aby zmniejszyć wydatki TK do poziomu roku 2015.

 

Przeciwnikiem wzrostu wydatków TK jest Krystyna Pawłowicz (PiS), która w czwartek złożyła stosowną poprawkę.

 

"Z budżetu Trybunału wynika, że są to pieniądze przeznaczone głównie na wynagrodzenia i na zorganizowanie jubileuszu za 1 mln zł. W związku z tym proponujemy, żeby zamrozić budżet TK w wielkości z roku 2015" - poinformowała Pawłowicz. Wyjaśniła, że zaoszczędzona w ten sposób kwota 3-4 mln zł przeznaczona by była na wynagrodzenia pracowników administracji sądów powszechnych.

 

Czernow wskazała, że dyskusja w komisji sprawiedliwości dotyczyła też budżetu Rzecznika Praw Obywatelskich z wydatkami 45,5 mln zł wyższymi o 18 proc. w porównaniu do poprzedniego roku.

 

"Ten wzrost wynika z planowanego wzrostu zatrudnienia o 9 osób. Dyskusja na ten temat była bardzo szeroka i wykraczała poza sprawy budżetowe. Miała miejsce krytyka działalności RPO" - podkreśliła posłanka.

 

Poinformowała, że komisja sprawiedliwości negatywnie zaopiniowała projekt rekomendując pozostawienie go na poziomie roku 2015. Komisja zaproponowała, by budżet RPO ograniczyć o 7,9 mln zł, a kwotę tę przeznaczyć na IPN.

 

"Jako koreferent uważam, że to nie jest słuszne, w ten sposób nie ma możliwości wzrostu wynagrodzeń, które ma miejsce w pozostałych częściach budżetowych" - zaznaczyła Czernow. "IPN nie wnioskował o jakiekolwiek zwiększenie wydatków" - dodała.

 

Pawłowicz powiedziała, że z projektu budżetu przedstawionego przez RPO wynika, iż zmienił on dotychczasowe priorytety i postanowił zająć się tematyką tzw. genderową i równościową - planuje wydatki dotyczące utworzenia nowego pionu od tych spraw i stanowisko nowego zastępcy.

 

"Niedawno pan premier Piotr Gliński powołał już pełnomocnika ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania. Sprawy, którymi - z porzuceniem swoich głównych zadań konstytucyjnych - zająćsię ma pan Bodnar (RPO), te zadania weszły w zakres zadań pełnomocnika, którego powołał pan premier" - zauważył Pawłowicz.

 

Jak dodała takie dublowanie zadań nie jest potrzebne, poza tym zmiana pozwoli odjąć odium skrzywienia lewicowego i działalność RPO będzie miała bardziej obiektywny charakter.

 

Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) zastrzegła, że powołanie nowego pełnomocnika ma się nijak do zadań RPO, który jest organem konstytucyjnym i któremu rząd musi zapewnić możliwość działania.

 

Sam Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar mówił natomiast m.in. o koniecznych inwestycjach w zabytkową siedzibę biura RPO, które wynikają z zaleceń Państwowej Inspekcji Pracy i ochrony przeciwpożarowej. Wyraził gotowość do obniżenia wydatków o ok. 3 mln zł.

 

Mówił też o negatywnym skutku zamrożenia wynagrodzeń (średnia wynosi 6,5 tys. zł brutto), odchodzących wykwalifikowanych pracownikach i trudnościach ze znalezieniem nowych.

 

Czernow wskazała, że projekt budżetu Sądu Najwyższego nie budził wątpliwości - przyjęto wydatki w wysokości 102,1 mln zł, o 5,3 proc. wyższe niż w 2015 r. Podobnie pozytywnie komisja oceniła budżet NSA z wydatkami w wysokości 451,5 mln zł, czyli wyższymi o 8,2 proc. niż w zeszłym roku.

 

Nie było też zastrzeżeń do budżetu GIODO z wydatkami na poziomie 20,6 mln zł, wyższymi o 23,5 proc. w porównaniu z ubiegłorocznymi, co wynika głównie z planowanego wzrostu zatrudnienia o 20 osób i rosnących wydatków na wynajem pomieszczeń.

Czernow poinformowała, że w budżecie IPN zaplanowano wydatki w wysokości 269,1 mln zł (wyższe o 8,1 proc.), co wynika m.in. z wzrostu zatrudnienia i wydatków na wzrost wynagrodzeń.

 

W budżecie sądów powszechnych zaplanowano wydatki w wysokości ponad 7 mld zł (o 5,7 mld zł wyższe niż w roku poprzednim) i dochody w wysokości 2,1 mld zł. Po raz pierwszy w wydatkach tej części znalazło się 200 mln zł na bezpłatną pomoc prawną.

Pozytywną opinię otrzymał też budżet prokuratur z wydatkami ponad 2 mld zł (wzrost o 4,6 proc.).

 

W projekcie budżetu na ten rok zaplanowano dochody budżetu państwa w wysokości 313 mld 788 mln 526 tys. zł i wydatki w wysokości 368 mld 528 mln 526 tys. zł. Deficyt nie powinien więc przekroczyć 54 mld 740 mln zł.

 

Największy wpływ na dochody budżetu państwa w 2016 r. będzie miało, według zapowiedzi przedstawicieli rządu, m.in. wprowadzenie podatku od niektórych instytucji finansowych, wprowadzenie podatku od sklepów wielkopowierzchniowych. Ponadto rząd zaplanował po stronie dochodów wpływy z aukcji na rezerwacje częstotliwości z zakresu 800 i 2600 MHz, w wysokości 9 mld 233 mln 270 tys. zł.

 

Dochody podatkowe w 2016 r. mają wynieść 276 mld 120 mln zł, co stanowi 14,6 proc. PKB prognozowanego na 2016 r. W 2016 r. przewidywane są też dochody z tytułu wpłaty z zysku NBP w wysokości 3,2 mld zł. Dywidendy i wpłaty z zysku zaplanowano w wysokości 4 mld 799 mln 670 tys. zł, a wpływy z ceł w wysokości 3 mld 34 mln zł.

 

Wydatki mają być wyższe od zaplanowanego w projekcie znowelizowanej ustawy budżetowej na 2015 r. o 31 mld 848 mln 526 tys. zł, tj. o 9,5 proc.

(PAP)