Telewizja Al Jazeera kończy nadawanie w USA

Telewizja Al Jazeera kończy nadawanie w USA
Fot. EPA/PETER FOLEY
"Decyzja zarządu Al Jazeera America wynika z faktu, że nasz model biznesowy jest po prostu nie do utrzymania w świetle wyzwań gospodarczych na rynku mediów USA" - oświadczył Al Anstey w nocie do pracowników. "Wiem, że będzie to ogromne rozczarowanie dla wszystkich, którzy tu niestrudzenie pracowali - kontynuował. - Ta decyzja nie wynika z tego, że coś zrobiliśmy źle; wręcz przeciwnie - wykonaliśmy świetną robotę".
 
Al Jazeera America ruszyła z wielkimi fanfarami w sierpniu 2013 roku. Twórcy zapowiadali, że programy będą produkowane w USA i obiecywali bezstronne, głębokie dziennikarstwo z reportażami z terenu. Kanał otworzył aż 12 biur w całym kraju; nie tylko w Nowym Jorku (tu jest główna redakcja) i Waszyngtonie, ale też miejscach, gdzie nie było innych ogólnokrajowych telewizji, jak np. w Detroit.
 
Ale mimo znacznych inwestycji finansowych kanałowi trudno było zdobyć amerykańskich widzów. Widownia nigdy nie przekroczyła w USA kilkudziesięciu tysięcy osób.
 
Ponadto w ubiegłym roku w stacji wybuchł kryzys, gdy pracownicy skarżyli się na panującą "kulturę strachu", antysemityzm i seksizm. Z kanału odeszło wówczas część osób z kadry kierowniczej; atmosfera pracy się poprawiła, ale nie miało to wpływu na wzrost oglądalności.
 
Eksperci od początku wątpili w powodzenie projektu Al Jazeera America. "W USA każdej zagranicznej telewizji jest się trudno przebić, nawet BBC, a co dopiero telewizji, której nazwa brzmi dla większości Amerykanów obco i dziwnie" - mówił PAP ekspert ds. rynku medialnego w USA Al Tompkins z The Poynter Institute, gdy stacja ruszała w 2013 r. Widz amerykański - tłumaczył Tompkins - wybiera kanały, które gwarantują mu, że pokazywany w nich świat będzie podobny do tego, który zna. To dlatego tak mało jest w (amerykańskiej) telewizji wiadomości zagranicznych.
 
Katarska grupa medialna Al-Dżazira długo przygotowywała się do zdobycia wielkiej widowni w USA. Jej anglojęzyczny kanał Al Jazeera English był wcześniej dostępny w zaledwie w kilku miastach USA. W styczniu 2013 roku Al-Dżazira kupiła za około 500 mln USD telewizję Current TV należącą częściowo do byłego wiceprezydenta Ala Gora i uzyskała w ten sposób dostęp do jej sieci dystrybucji.
 
Decyzja ta wywołała sporo kontrowersji. Wątpliwości wzbudzał fakt, że telewizja należy do rządu Kataru, co zdaniem krytyków wyklucza niezależność. Nadająca z Bliskiego Wschodu po arabsku Al-Dżazira była postrzegana jako antyamerykańska, kiedy po zamachach 11 września 2001 roku nadawała przemówienia Osamy bin Ladena i nie stroniła od krytykowania polityki prezydenta George'a W. Busha i wojny w Iraku.