Turcja: podpisali petycję na rzecz pokoju, są oskarżeni terrorystyczną propagandę

Turcja: podpisali petycję na rzecz pokoju, są oskarżeni terrorystyczną propagandę
PAP/EPA

Prawie 1,2 tys. intelektualistów podpisało się w poniedziałek pod "inicjatywą wykładowców na rzecz pokoju", domagając się zakończenia interwencji tureckich sił bezpieczeństwa przeciwko bojownikom Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) na południowym wschodzie Turcji zamieszkanym w większości przez ludność kurdyjską.

 

W tekście zatytułowanym "Nie będziemy zamieszani w tę zbrodnię" sygnatariusze potępili "celową i zaplanowaną masakrę będącą całkowitym naruszeniem tureckiego prawa i międzynarodowych traktatów podpisanych przez Turcję".

 

Po apelem podpisali się nie tylko tureccy intelektualiści, ale także zagraniczni, np. amerykański lingwista Noam Chomsky.

 

Agencja Dogan sprecyzowała, że śledztwo wszczęte przez prokuraturę w Stambule objęło wszystkie - 1128 - osobistości z Turcji, których nazwiska figurują pod petycją. Grożą im kary od roku do pięciu lat więzienia. Według agencji Anatolia zarzuca się im "propagandę terrorystyczną, podżeganie do łamania prawa czy obrazę instytucji i Republiki Turcji".

 

W czwartek prezydent Recep Tayyip Erdogan oskarżył sygnatariuszy odezwy o to, że są "piątą kolumną". Oświadczył, że "ta uniwersytecka horda jasno sytuuje się po stronie organizacji terrorystycznej (PKK)". "Ci tak zwani intelektualiści to ciemne indywidua, które nie mają żadnego szacunku dla swojej ojczyzny" - oznajmił.

 

Walki pomiędzy tureckimi siłami rządowymi a PKK zostały wznowione latem 2015 roku. Oznacza to zerwanie prowadzonych od 2012 roku rozmów pokojowych mających na celu zakończenie konfliktu kurdyjsko-tureckiego, trwającego od 1984 roku; pochłonął on ponad 40 tys. ofiar śmiertelnych.

(PAP)