Prezydent: Wzmocnienie potencjału obronnego NATO m.in. konsekwencją działań Rosji

Prezydent: Wzmocnienie potencjału obronnego NATO m.in. konsekwencją działań Rosji
Fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Jak mówił Andrzej Duda na wspólnej konferencji z sekretarzem generalnym Sojuszu Jensem Stoltenbergiem, mimo że każde z 28 państw NATO ma inne interesy, to pewne kwestie są oczywiste dla wszystkich.
 
"Jest kwestią oczywistą, że Rosja w ciągu ostatnich lat przeprowadziła szereg działań, których trudno nie nazwać agresywnymi. Jest także oczywistym to, że Rosja wzmacnia swój potencjał militarny i w sposób niezwykle ewidentny demonstruje to poprzez różnego rodzaju ćwiczenia, poprzez takie działania, które są określane w niektórych państwach Sojuszu jako działania o charakterze prowokacyjnym, testującym w swoisty sposób odporność i polityczną, i psychiczną tych, którzy w tych krajach Sojuszu Północnoatlantyckiego podejmują decyzje" - podkreślił polski prezydent.
 
Jak zaznaczył, ma nadzieję, że wszystkie państwa NATO obserwują te działania, m.in. wzmacnianie potencjału militarnego w Okręgu Kaliningradzkim czy "w okolicach granic" z Łotwą, Estonią i Litwą. "Pytanie, dlaczego to robi i dlaczego takie działania są prowadzone" - dodał.
 
"Niestety dość logiczna odpowiedź jest taka, że nie są to działania, które miałyby wymiar wyłącznie defensywny, a jeżeli tak, to biorąc pod uwagę charakter Sojuszu, który jest sojuszem obronnym, absolutnie nieukierunkowanym na jakąkolwiek ekspansję czy działania o charakterze ofensywnym, naturalną konsekwencją tego jest wzmocnienie potencjału obronnego" - zaznaczył Duda.
 
Wyraził nadzieję, że każdy z członków NATO te zjawiska dostrzega i rozumie.
 
Dodał, że mamy również do czynienia z sytuacjami obniżenia poziomu bezpieczeństwa na południowej flance NATO i tam także - jak podkreślił prezydent - potrzebne są adekwatne działania wzmacniające bezpieczeństwo antyterrorystyczne w związku z działalnością tzw. Państwa Islamskiego.
 
Prezydent podkreślił, że na te działania NATO również musi odpowiedzieć. "Liczę na zdrowy rozsądek państw członkowskich i podejście pełne zrozumienia, nawet tych państw, których położenie geograficzne jest odległe od tych miejsc, w których są dzisiaj problemy i zagrożenia" - zaznaczył Andrzej Duda.
(PAP)