Ambasador Ukrainy komentuje słowa Beaty Szydło: to nie są uchodźcy

Ambasador Ukrainy komentuje słowa Beaty Szydło: to nie są uchodźcy
PAP

Premier Szydło odnosząc się do poruszanej w czasie wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim kwestii migrantów podkreśliła, że Polska przyjęła ok. 1 mln uchodźców z Ukrainy, ludzi, którym - jak powiedziała - "nikt nie chciał pomóc".

 

Ambasador Ukrainy powiedział w środę PAP, że Ukraińcy przebywający w Polsce nie są uchodźcami, lecz migrantami ekonomicznymi. "Pani premier mówiła o uchodźcach z Ukrainy, ale nie ma uchodźców z Ukrainy w Polsce. Chodzi o osoby, które przyjeżdżają i przebywają tutaj legalnie, pracują, studiują, płacą podatki i do pewnego stopnia przyczyniają się do rozwoju polskiej gospodarki. Oni nie są uchodźcami, nie dostali takiego statusu i w związku z tym nie dostają żadnej pomocy socjalnej" - podkreślił Deszczyca.

 

"Ambasador ma ten komfort, że może bardzo skrupulatnie badać znaczenie każdego pojedynczego słowa, natomiast to była debata parlamentarna i myślę, że prawa debaty parlamentarnej pozwalają na to, żeby mówić pewnym skrótem" - powiedział w środę wieczorem w programie "Fakty po faktach" wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański.

 

Zaznaczył również, że Polska myśli o wszystkich grupach, które z bardzo różnych powodów przekraczają polską granicę. "Polska się nimi opiekuje, daje im możliwości pracy, pewnej opieki, jeżeli się o nią ubiegają. To jest bardzo ważny argument, ponieważ bardzo wiele krajów Unii Europejskiej uznając, że ich problemy związane z południowym nurtem migracyjnym są najważniejsze, zapomina o tym, że Polska wykazuje się solidarnością, tylko w swojej części Europy ta solidarność na czymś innym polega" - mówił.

Wcześniej rzecznik rządu Rafał Bochenek powiedział PAP, że liczba Ukraińców ubiegających się o wizy "drastycznie wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat" i "wzrost ten można tłumaczyć tylko działaniami wojennymi" - po tym, gdy w marcu 2014 r. Rosja zaanektowała Krym, rozpoczął się konflikt między siłami rządowymi a separatystami na wschodzie Ukrainy.

 

Bochenek podkreślił, że procedura uzyskania statusu uchodźcy w Polsce jest skomplikowana i Ukraińcy, zdając sobie z tego sprawę, ubiegają się o wizę lub prawo pobytu.

 

"Pani premier bardziej chodziło o to, by pokazać, że liczba Ukraińców, którzy w ostatnich latach przyjeżdżają do naszego kraju, jest bardzo duża. Z punktu formalnego co prawda nie mają oni statusu uchodźcy, ale ten prawie milion osób do Polski napłynął" - podkreślił rzecznik rządu.

 

Ambasador Deszczyca powiedział, że w zeszłym roku wizy zezwalające na pobyt w Polsce otrzymało pół miliona Ukraińców, 65 tys. otrzymało prawo pobytu. "Biorąc pod uwagę liczbę wiz wydanych w poprzednich latach i natężenie ruchu przygranicznego podejrzewam, że w ciągu roku może przebywać na terenie Polski do miliona Ukraińców. Ale to nie są uchodźcy, należy ich nazwać migrantami ekonomicznymi" - zaznaczył Deszczyca.

 

Dodał, że w ciągu dwóch ostatnich lat o azyl w Polsce wystąpiło ponad 4 tys. Ukraińców. "Zaledwie dwie osoby w zeszłym roku otrzymały taki status, reszta wniosków została odrzucona" - dodał ambasador. Jak mówił, wnioskodawcy wskazywali na niebezpieczeństwo na Ukrainie. "Polskie państwo uważa jednak, że takiego niebezpieczeństwa nie ma, bo mieszkańcy Krymu czy Donbasu mogą przebywać w innej części Ukrainy, która jest bezpieczna" - zaznaczył.

 

"Migranci ekonomiczni z Ukrainy w Polsce mają bardzo dobrą opinię, są dobrze wykształceni, z dobrymi kwalifikacjami, dobrze się socjalizują w Polsce, nie słyszałem w ostatnich latach o większych konfliktach pomiędzy Ukraińcami a Polakami, choć tak dużo jest tutaj Ukraińców" - dodał ambasador Deszczyca.

(PAP)