Sadurska o ultimatum PO: "namawiają pana prezydenta do tego, żeby konstytucję złamał"

Sadurska o ultimatum PO: namawiają pana prezydenta do tego, żeby konstytucję złamał
PAP

"W tym momencie, jeżeli chodzi o całą sprawę Trybunału Konstytucyjnego, to mamy taką sytuację, że jest 15 sędziów Trybunału wybranych przez parlament i wszyscy sędziowie TK - teraz mówimy o tych pięciu ostatnich - złożyli przed panem prezydentem ślubowanie. Mamy 15 sędziów, taką liczbę sędziów TK, o jakiej mówi konstytucja" - powiedziała w czwartek szefowa Kancelarii Prezydenta RP w Radiu Maryja i Telewizji Trwam.

 

Sadurska podkreśliła, że trudno mówić też o przyjęciu ślubowania od trzech sędziów wybranych przez Sejm 8 października, gdyż uchwały o ich wyborze nie mają mocy prawnej. "Można powiedzieć, że de facto tych uchwał nie ma, one nie są wiążące, więc trudno jest nawet żądać czy domagać się tego, żeby pan prezydent przyjął ślubowanie" - argumentowała.

 

Szefowa prezydenckiej kancelarii zaznaczyła, że sprawa wokół Trybunału Konstytucyjnego powinna być wyciszona, żeby TK mógł spokojnie orzekać i wykonywać zadania, do których został powołany.

 

Uczestniczący w programie szef gabinetu prezydenta Adam Kwiatkowski powiedział, że "słowa polityków PO dziwią szczególnie dlatego, że to właśnie ta partia wywoła cały spór o Trybunał, rozpoczynając zmiany ustawowe, wybierając sędziów niezgodnie z prawem i obowiązującymi przepisami".

 

"To jest też zły moment i zła forma na tego typu dyskusje. (...) Przed nami bardzo ważny rok dla Polski, dla bezpieczeństwa Polski. Myślę tutaj o zbliżającym się szczycie NATO, który odbędzie się w Warszawie i myślę, co z tego szczytu wyniosą państwa, zwłaszcza tej wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego. To są kwestie naszego bezpieczeństwa i dzisiaj zmiana tematu dyskusji, wywołanie kolejnych sporów wokół TK, to chyba nie jest ten kierunek, w którym powinniśmy zmierzać" - mówił.

 

Sadurska odniosła się też do propozycji prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego, który w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" w tym tygodniu mówił, że "miękkim" rozwiązaniem sprawy dopełniania składu TK mogłoby być odebranie przez prezydenta przysięgi od jednego z trzech sędziów wybranych w październiku 2015 r. przez Sejm poprzedniej kadencji.

 

"Bardzo trudno nawet słuchać takiej propozycji pana prezesa Rzeplińskiego, dlatego że w uchwałach o wyborze poszczególnych osób na funkcje sędziów TK te osoby miały określone, po którym sędzi obejmują wakat. Zawsze tak było, że dopiero obejmowali, kiedy danemu sędziemu skończyła mu się kadencja. W tym wypadku, po pierwsze te miejsca są zajęte, tutaj sędziowie zostali praworządnie i legalnie wybrani, już zostało przyjęte ślubowanie przez pana prezydenta. Po drugie, Sejm uchwałą stwierdził, że tamte uchwały o wyborze nie mają mocy prawnej z uwagi na różne naruszenia prawa" - mówiła minister.

 

Szef klubu PO Sławomir Neumann powiedział w czwartek, że Platforma oczekuje, iż w ciągu dwóch tygodni PiS uporządkuje sprawę Trybunału Konstytucyjnego i prezydent Andrzej Duda przyjmie ślubowanie od trzech sędziów, wybranych przez poprzedni Sejm w październiku 2015 r.; jeśli do tego nie dojdzie, eurodeputowani PO przygotują projekt rezolucji dla Parlamentu Europejskiego, w której "nie będzie mowy o żadnych sankcjach dla Polski, ale będzie pokazywała, jak rzeczywiście sytuacja w Polsce wygląda".

 

W czwartek na spotkaniu z szefami klubów parlamentarnych premier zaproponowała rozwiązanie, które - jak mówiła - miałoby zakończyć spór wokół TK. Zgodnie z proponowanym rozwiązaniem ośmiu na 15 sędziów TK wskazywałaby opozycja. Szydło po spotkaniu powiedziała, że kluby PO, Nowoczesna i PSL odrzuciły propozycję.

 

Szef klubu PO wyjaśnił, że Platforma odrzuciła propozycję Szydło, bo nie godzi się na "kupczenie Trybunałem" i "dyskutowanie o tym, czy Trybunał ma być partyjnym ciałem opozycji i koalicji".

(PAP)