Francja: Strajk taksówkarzy w Paryżu, starcia kierowców z policją

Francja: Strajk taksówkarzy w Paryżu, starcia kierowców z policją
Fot. EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON
Co piąte połączenie na paryskich lotniskach zostało odwołane, inne loty mają opóźnienia - podała agencja Associated Press. Dzień wcześniej francuska Generalna Dyrekcja Lotnictwa Cywilnego (DGAC) zwróciła się do przewoźników o odwołanie 20 proc. połączeń; skutki mają być odczuwalne we wtorek w ciągu dnia w całym kraju.
 
Do zajść setek taksówkarzy ze specjalnymi oddziałami policji do zapobiegania zamieszkom (CRS) doszło niedaleko Porte Maillot na północnym zachodzie francuskiej stolicy. Kierowcy zablokowali tam główną arterię miasta, powodując w okolicy zakłócenia w ruchu.
 
Jeden z taksówkarzy został ranny w pobliżu lotniska Orly na południu Paryża, gdy próbował zablokować przejazd autobusu - podała telewizja I-Tele.
 
Jak podał "Le Figaro", z przedstawicielami protestujących taksówkarzy spotkał się premier Manuel Valls. Zdecydowanie potępił agresywne metody działania, ale też zapowiedział podjęcie konsultacji społecznych i wyznaczenie specjalnego mediatora; jego zadaniem będzie - jak powiedział Valls - "uregulowanie kryzysu taksówek".
 
Taksówkarze protestują przeciwko temu, co związkowcy nazwali "dziką konkurencją" ze strony firm zajmujących się przewozem osób i działających "w ramach regulacji private hire vehicle (VCT)", jak Chauffeur-Prive i Snapcar czy amerykańska firma Uber udostępniająca aplikację na smartfony pozwalającą kojarzyć pasażerów z kierowcami.
 
W sprawie wtorkowych strajków firma Uber wydała oficjalne oświadczenie, w którym czytamy, że "celem zorganizowanych we Francji protestów jest wywarcie nacisku na władze i utrudnienie możliwości wykonywania przejazdów w ramach regulacji private hire vehicle (VCT) ustanowionej przez rząd francuski w 2009 roku. Wprowadzenie ograniczeń w znaczący sposób wydłuża czas oczekiwania pasażerów na przejazd i ma negatywny wpływ na francuski rynek pracy".
 
Według Ubera "Ponad 100 tys. osób podpisało wczoraj (w poniedziałek) list otwarty skierowany do prezydenta Francois Hollande’a oraz premiera Manuela Vallsa, w którym domagają się, by rząd nie ugiął się pod żądaniami protestujących".
 
Poprzednie protesty taksówkarzy również miały gwałtowny charakter.
 
Kierowcy Ubera "niszczą zawodowców, którzy płacą podatki i przestrzegają zasad" - powiedział 37-letni przewodniczący związku zawodowego taksówkarzy w Marsylii, gdzie strajkujący spowodowali korki wokół miasta i lotniska Marignane.
 
W oficjalnym oświadczeniu, jakie wydał związek zawodowy taksówkarzy CGT Taxis, czytamy: "Od 2009 roku kolejne rządy nie przestają nas zdradzać w jednym tylko celu - abyśmy zginęli". Protestujący sprzeciwiają się "dzikiej deregulacji zawodu, która nie daje (taksówkarzom) środków na to, by byli konkurencyjni" - głosi komunikat.
 
Do strajku taksówkarzy i kontrolerów lotów dołączyła część nauczycieli i urzędników służby publicznej, jako powód podając złe warunki pracy, niskie płace i reformę edukacji. Związkowcy krytykują "utratę miejsc pracy w kluczowych sektorach służby publicznej".
 
Jak komentuje Associated Press, wtorkowe protesty to kolejne wyzwanie dla socjalistycznego rządu Francji, który usiłuje modernizować gospodarkę i wprowadzać reformy strukturalne, by zapewnić Francji miejsce na coraz bardziej konkurencyjnym rynku usług on-line. (PAP)