#WystrzałowyChallenge, czyli Teksas w Polsce. Posłowie chcą ułatwić dostęp do broni

Wystrzałowy Challenge to nowa zabawa posłów ruchu obywatelskiego Kukiz'15. Posłowie filmują się podczas wizyt na strzelnicy, a następnie nominują trzech kolejnych kolegów. Wygląda na to, że tego typu nagrań na portalach społecznościowych zostanie jeszcze opublikowanych wiele. - Mnie nominowała druga osoba po pani poseł Annie Marii Siarkowskiej. Wiem, że nominowany jest też Paweł Kukiz, wicemarszałek Stanisław Tyszka, poseł Liroy - powiedział Jakub Kulesza z Kukiz'15.
 
Zabawa ma na celu zachęcić polityków Prawa i Sprawiedliwości do liberalizacji przepisów odnośnie posiadania broni. Stanisława Pięty przekonywać już nie trzeba. Poseł PiS chciałby, żeby każdy zdrowy na ciele i umyśle Polak posiadał broń. 
 
Pozwolenie zamiast komendanta wojewódzkiego policji mógłby wydawać na przykład starosta. Masy Polaków z bronią odstraszałyby, jak mówi poseł państwo terrorystyczne jakim jest Rosja, bo wtedy rozumieją, że utrzymanie się na terenie Rzeczypospolitej w sytuacji walki partyzanckiej będzie ich bardzo drogo kosztowało. Posłowi, który wypomina Platformie likwidację powszechnego poboru do wojska, marzy się też pluton w każdej gminie i kompania w każdym powiecie.
 
Opozycja jednak jest bezlitośnie to krytykuje i przypomina, że Polska powinna opierać swoje bezpieczeństwo na członkostwie w NATO oraz Unii Europejskiej. - Na pewno perspektywa leśnych przygód pana posła Pięty nie przestraszy żadnego z potencjalnych agresorów - powiedział Marcin Kierwiński z PO.
 
Poseł Pięta twierdzi, że sam broni nie posiada, co akurat musi działać uspokajająco na jego oponentów. - Podczas debaty o języku śląskim użył słów, że Korfanty najchętniej by wszystkich wystrzelał. Jeszcze do tego postulat posiadania broni. W jego ustach to brzmi niebezpiecznie - powiedział Borys Budka.
 
Zdaniem eksperta do spraw terroryzmu międzynarodowego postulat nieuzasadniony. - W Polsce ani nie wzrosła ilość zabójstw, ani nie wzrosła ilość przestępczości, poziom realnego zagrożenia również nie wzrósł diametralnie - powiedział dr Krzysztof Liedel, Collegium Civitas.
 
Poseł Pięta tłumaczy, że w średnio w Unii Europejskiej na sto osób przypada trzydzieści pistoletów, a w Polsce jeden. Te liczby nie przekonują jednak ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji. - Nie wydaje mi się, żeby upoważnienie starostów do wydawania pozwolenia na broń było uzasadnione. To jest kompetencja komendantów wojewódzkich policji i tak pozostanie - uważa Jarosław Zieliński z PiS.
 
Ale liberalizacji przepisów dotyczących broni chce w PiS-ie nie tylko Stanisław Pięta. - Ja jestem za tym, żeby był łatwiejszy dostęp do broni, ale nie na takiej zasadzie jak w Stanach Zjednoczonych, że można iść do sklepu, dać dowodów osobisty i każdy może tą broń kupić - powiedział Andrzej Jaworski.
 
Poseł Andrzej Jaworski nie wyklucza poselskiego projektu ustawy w tej sprawie. Do otrzymania pozwolenia jego zdaniem powinien wystarczyć kurs z posługiwania się bronią.