Ekspert o relacjach Polski z Rosją: słaby pokój lepszy niż ostry spór

Ekspert o relacjach Polski z Rosją: słaby pokój lepszy niż ostry spór
Politolog, specjalista w sprawach Europy Środkowej i Wschodniej, skomentował w ten sposób dla PAP wypowiedzi szefa polskiego MSZ, który przedstawił w Sejmie informację o zadaniach polityki zagranicznej w 2016 roku.
 
"Kremlowi miło jest oczywiście słyszeć deklaracje o tym, że dla UE i Polski konieczne jest, by mieć otwarte kanały komunikacji z Rosją. Jednak ważne jest też to, co popłynie przez te kanały" - zauważył Preobrażenski.
 
Jak wskazał, Waszczykowski określił "pierwszorzędne aktualne kwestie, w których nowy polski rząd oczekuje ustępstw od Rosji". Jednak zdaniem eksperta, "ponieważ spory na ten temat toczą się nie pierwszy rok i aktywnie toczyły się też za poprzedniego rządu, to nie ma wątpliwości, że we wszystkich tych kwestiach odpowiedź Rosji będzie negatywna".
 
To zaś "pociągnie za sobą negatywną reakcję ze strony polskiej" - uważa Preobrażenski.
 
W jego ocenie "minister Waszczykowski wymienia punkty, w których oczekuje od Rosji przyjaznych działań, ale nie wymienia ani jednego punktu, w którym Polska sama poczyniłaby kroki w kierunku polepszenia stosunków z Moskwą". "W polityce międzynarodowej nie ma ulic jednokierunkowych" - zaznaczył politolog.
 
Uznał, że "sądząc po deklaracjach ministra Waszczykowskiego o stosunkach Polski z NATO, USA, UE, a także stosunku do projektu Nord Stream 2, obecny rząd polski właściwie nie jest zainteresowany poprawieniem stosunków z Moskwą".
 
Preobrażenski podkreślił, że szef MSZ Polski "wprost wskazał, iż Rosja jest dzisiaj głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa w Europie".
 
"Ostrożne wypowiedzi Waszczykowskiego o sytuacji na przestrzeni poradzieckiej, szczególnie na Ukrainie, świadczą o tym, że w Warszawie teraz po prostu nie chcą eskalacji konfliktu z Rosją, ponieważ polski rząd jest zajęty przede wszystkim swoimi trudnymi stosunkami z UE i Niemcami. Jeśli chodzi o polepszenie stosunków, to po prostu nikt nie jest nim zainteresowany. A skoro tak, to w przyszłości i Moskwa, i Warszawa będą opierać się na tym, że lepszy jest słaby pokój niż ostra kłótnia" - podsumował Preobrażenski.
 
Politolog prognozuje, że w przyszłości "kontakty na szczeblu dyplomatycznym będą maksymalnie rzadkie i słabe, a wszystkie stare pretensje utrzymają się, jednak wygłaszane będą jak najrzadziej, żeby nie prowokować sąsiada".