Waszczykowski: Dyplomacja to gra na wielu fortepianach

Waszczykowski: Dyplomacja to gra na wielu fortepianach
Fot. PAP/Marcin Obara
Klub PO zgłosił wniosek o odrzucenie informacji. Do głosowania dojdzie w piątkowym bloku głosowań.
 
Waszczykowski przypomniał na zakończenie debaty, że w ostatniej historii kierunkami polityki zagranicznej były - za SLD - Stany Zjednoczone, a później - za PO - Niemcy. "SLD, którego już nie ma dzisiaj w parlamencie, chciał się uwiarygodnić i jako neofita był czasem bardziej radykalny i proamerykański niż wszyscy - to było postawienie na jedną kartę" - podkreślił.
 
"Państwo uznaliście, jeden z waszych polityków, że współpraca z Amerykanami to murzyńskość - idziemy w drugą stronę: ścisła współpraca z Niemcami będzie nas przyciągała do decyzyjnego centrum Unii Europejskiej; postawiliście na druga kartę" - zwracał się szef MSZ do posłów PO.
 
"My, zgodnie z zaleceniami skromnego wykładowcy i urzędnika MSZ-owskiego, uważamy, że dyplomacja to jest gra na wielu fortepianach. I chcemy dalej współpracować z Niemcami, chcemy dołączyć do tej współpracy Wielką Brytanię, chcemy utrzymać Trójkąt Weimarski. Nie chcemy utrzymać Trójkąta Kaliningradzkiego, bo to jest +polityczne zombi+" - zadeklarował Waszczykowski.
 
Jak dodał, Polska chce rozszerzyć współpracę o różne kręgi współpracy regionalnej - np. bałkański, nordycki. "To się nazywa gra na wielu fortepianach" - mówił.
 
"Wy postawiliście wszystko na jedną kartę, wycofaliście na przykład wojska ze wszystkich operacji" uznając, że nie jest to instrument politycznego odgrywania, tymczasem on nim jest - mówił do posłów Platformy
 
Dziwił się, że obecnemu rządowi zarzuca się sprzyjanie Rosji, a wcześniej w kampanii mówiło się, że jeśli PiS dojdzie do władzy będzie wojna z Rosją. "Nie ma wojny z Rosją, to trzeba zrobić odwrotną narrację - to kochają Putina w takim razie" - ironizował. Dziwił się też, że po ośmiu latach rządów PO-PSL pytań do niego było ok. 180, mimo że on sam jest ministrem od niedawna.
 
Waszczykowski odpowiedział m.in. na szczegółowe pytania o szkołę Polską na Łotwie - że decyzja w jej sprawie została przesunięta o kilka miesięcy i może uda się ją rozwiązać pozytywnie.
 
Zapewnił, że 25-lecie współpracy z Niemcami będzie obchodzone i nie jest to sprawa zagrożona, choć wiele kwestii dopiero teraz stawianych jest otwarcie.
 
Odnosząc się do problemów polskiego szkolnictwa na Litwie, mówił, że Polska nie przyjmuje litewskiego podejścia, że skoro jest wspólny wróg - Rosja, to unijnych standardów i bilateralnych umów nie trzeba zachować. "Imperium ze Wschodu nie może być wymówką" - oświadczył minister.
 
Tłumaczył, że budżet dla Polonii trafił ponownie do Senatu, bo wcześniej został mu odebrany. "Takie są tradycje w Polsce - wcześniej pewną częścią środków dysponował Senat" - podkreślił.
(PAP)