MSZ Rosji: powołanie podkomisji ds. Smoleńska to suwerenne prawo Polski

"To suwerenne prawo Polski, narodu polskiego, znać tę prawdę i jej szukać. Oczywiście, chce się mieć nadzieję, że nie jest to związane z polityką. To słaba nadzieja, ale ona jest" - powiedziała Zacharowa.

 

"Jeśli mają oni pytania, które zostały niewyjaśnione, to powinni sami sobie na nie odpowiedzieć" - mówiła rzeczniczka. "Z naszego punktu widzenia przyczyny (katastrofy) są wyjaśnione. W Rosji także było organizowane śledztwo w sprawie tej katastrofy. Było ono jawne, stale mówiono o nim publicznie, publikowane były odpowiednie dane, prowadzone były konferencje prasowe" - powiedziała przedstawicielka MSZ.

 

"Chcę przypomnieć, że strona rosyjska poszła na bezprecedensowe środki otwartości i - wtedy, w te straszne minuty samej katastrofy i po katastrofie - przejawiła wszelką, nie zwyczajnie dobrą wolę, a rzeczywiście prawdziwą przyjaźń, którą chciała utrzymywać w ogóle w codziennej naszej rutynie (przy współpracy) z polskim państwem" - mówiła Zacharowa.

 

Wyraziła ocenę, że "władze rosyjskie (...) poprzez praktyczne kroki udowodniły, że rozpatrują to nieszczęście jako własne (...) i bardziej od innych są zainteresowane wyjaśnieniem przyczyn".

 

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi - 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja udawała się na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Szczątki samolotu wciąż znajdują się w Rosji. Strona rosyjska od dawna deklaruje przekazanie wraku i czarnych skrzynek tupolewa stronie polskiej, ale dopiero po zakończeniu swojego postępowania w sprawie katastrofy. Śledztwo to zostało przedłużone do 10 marca 2016 roku - poinformowała pod koniec października zeszłego roku Naczelna Prokuratura Wojskowa, która otrzymała taką informację od rosyjskiego Komitetu Śledczego.

 

Szef MON Antoni Macierewicz podpisał w czwartek dokumenty umożliwiające wznowienie badania katastrofy smoleńskiej. Tragedię będzie badać powołana do tego podkomisja przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP).

 

Z Moskwy Anna Wróbel

(PAP)