Ukraina: SBU zatrzymała ważnego separatystę, który spędzał czas w Kijowie

Ukraina: SBU zatrzymała ważnego separatystę, który spędzał czas w Kijowie
Do aresztowania doszło dzięki pochodzącym z Ługańska wolontariuszom. Zatrzymany to Serhij Korsunski, bliski współpracownik pierwszego przywódcy ŁRL Wałerja Bołotowa, z którym w kwietniu 2014 r. atakował budynki publiczne w Ługańsku, w tym siedzibę SBU i uczestniczył w proklamowaniu samozwańczej republiki.
 
Wolontariusze z Ługańska zajmują się tropieniem uczestników ruchów separatystycznych. Umieścili w internecie nagranie, na którym widać, jak Korsunski wraz z żoną siedzą w jednej ze stołecznych restauracji.
 
Pytany przez wolontariuszy, co robi w stolicy, separatysta odpowiada, że bywa tu często i ma dokumenty, które świadczą, że nie jest poszukiwany przez władze Ukrainy. Na dowód pokazuje na nagraniu zaświadczenie, podpisane przez byłego szefa MSW w obwodzie ługańskim Rusłana Usmanowa.
 
Wolontariusze przekazali informacje na temat Korsunskiego doradcy szefa MSW, deputowanemu Antonowi Heraszczence, ten zaś zwrócił się w tej sprawie do SBU i policji z pytaniem, w jaki sposób dostał się on z ŁRL na tereny kontrolowane przez władze Ukrainy i kto wydał mu przepustkę na wyjazd ze strefy operacji antyterrorystycznej.
 
SBU wszczęła poszukiwania Korsunskiego i w środę wieczorem zatrzymała go w obwodzie połtawskim, przez który najprawdopodobniej zmierzał do Ługańska.
 
Zdaniem Heraszczenki Korsunski powinien odpowiedzieć za udział w działalności terrorystycznej i nielegalnych formacjach zbrojnych, organizację masowych rozruchów i zajmowanie budynków państwowych. Polityk uważa, że należy także sprawdzić, czy Korsunski nie uczestniczył w innych ciężkich przestępstwach, takich jak zamach na ługańskiego adwokata Ihora Czudnowskiego, do którego doszło w kwietniu 2014 r.
 
Według biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka w wyniku trwającego już prawie dwa lata konfliktu z separatystami na wschodniej Ukrainie zginęło ponad 9 tys. osób, a ponad 20 tys. zostało rannych.
(PAP)