Liga NBA - Warriors pokonali Thunder w meczu na szczycie

Liga NBA - Warriors pokonali Thunder w meczu na szczycie

"Wojownicy" mają na koncie 46 zwycięstw i tylko cztery porażki. Nikt w historii NBA nie miał lepszego dorobku po 50 spotkaniach, a taki sam w sezonie 1966-67 zanotował zespół Philadelphia 76ers.

 

Warriors mogą się także pochwalić 41. z rzędu wygranym w sezonie zasadniczym meczem we własnej hali. Do rekordu należącego do Chicago Bulls brakuje im już tylko trzech zwycięstw.

 

Spotkanie w Oakland mogło się podobać. Thunder zaczęli je od prowadzenia 9:0, ale gospodarze szybko złapali właściwy rytm. Stratę odrobili jeszcze w pierwszej w kwarcie, a w połowie trzeciej to oni wygrywali różnicą 18 punktów i wydawało się, że kontrolują przebieg gry.

 

Przyjezdni nie złożyli jednak broni i głównie za sprawą Duranta oraz Russella Westbrooka (27 pkt i 12 asyst) doprowadzili do remisu 104:104 na 3.36 min przed ostatnią syreną. Na więcej Thunder nie był już stać. Do końca meczu nie trafili żadnego rzutu z gry, a gospodarze nie mieli takich problemów. Najlepszy w ich szeregach był Stephen Curry - 26 pkt i 10 asyst.

 

"Ten mecz przypominał fazę play off. Atmosfera, intensywność, czy poziom adrenaliny były podobne do tego czego doświadczamy w kluczowym etapie sezonu. Dobrze było tego doświadczyć i odnieść zwycięstwo" - powiedział Curry.

 

Duży dział w zwycięstwie Warriors mieli także rezerwowi, którzy łącznie trafili 18 z 30 rzutów i zdobyli 42 pkt. Natomiast zawodnicy z ławki Thunder uzyskali tylko 17 pkt (8/21 z gry).

 

W tabeli drużyny te rozdziela San Antonio Spurs (43-8). "Ostrogi" do wygranej we własnej hali z Los Angeles Lakers 106:102 poprowadził LaMarcus Aldridge - 26 pkt. W zespole "Jeziorowców" prym wiódł Kobe Bryant - 25 pkt.

 

Spurs mogą się pochwalić serią tylko nieznacznie gorszą od Warriors; mają 37 wygranych z rzędu w hali AT&T Center.

 

Na wschodzie prowadzi Cleveland Cavaliers (36-14), które we własnej hali pokonało New Orleans Pelicans 99:84. Kyrie Irving zdobył dla zwycięzców 29 pkt, a LeBron James dołożył 27. Wśród gości wyróżnił się Anthony Davis - 24 pkt i 11 zbiórek.

 

Ósme zwycięstwo w sezonie odniosła najsłabsza drużyna rozgrywek - Philadelphia 76ers. "Szóstki", które na koncie mają 43 porażki, pokonały u siebie Brooklyn Nets 103:98. Najlepszy w zwycięskiej ekipie był Jahlil Okafor - 22 pkt i 17 zbiórek.

 

Minionej nocy grała także drużyna Marcina Gortata. Washington Wizards przegrali na wyjeździe z Cha 104:108. "Czarodzieje" z bilansem 22-27 zajmują 10. miejsce w Konferencji Wschodniej.

 

Polski środkowy przebywał na parkiecie 35 minut i zdobył 11 punktów, trafiając cztery z dziewięciu rzutów z gry oraz trzy z czterech wolnych. Miał także 13 zbiórek, dwie asysty i blok.

 

(PAP)