Walka o serduszko Marcela. Szansą operacja za granicą

Chłopiec cierpi na złożoną wadę serca. Brak lewej komory, zarośnięta zastawka, ubytek przegrody międzykomorowej. Już w pierwszych tygodniach ciąży lekarze zalecili pani Magdzie... aborcję.

 

Rodzice jednak nie wyobrażali sobie życia bez ukochanego dziecka. Od pierwszych chwili postanowili walczyć. Tę walkę toczą do dziś. To ich największy koszmar. Każdej nocy budzi ich dźwięk - informacja o spadku saturacji.

 

Jedyną szansą na nowe, lepsze życie dla Marcelka  jest skomplikowana operacja serca.

 

Choć takie zabiegi wykonuje się w polskich szpitalach, lekarze nie wyznaczyli  nawet terminu. Kolejki są ogromne, a kardiolodzy powinni przeprowadzić zabieg między 4 a 6 miesiącem życia dziecka. Rodzice boją się, że powtórzy się sytuacja sprzed kilku miesięcy i znów będą musieli patrzeć, jak ich dziecko ociera się o śmierć.

 

Operację od ręki gwarantuje niemiecka klinika. Koszt 35 tysięcy euro. Rodzice zbierają teraz każdy grosz. Pomagają internauci, znajomi i rodzina.

 

Marcelowi można pomóc dokonując wpłaty na rachunek Fundacji:
86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Marcel Skwarek"

www.gofundme.com/Marcelek