Zagadka "Złotego pociągu". Wiosną ruszają wykopaliska

Najprawdopodbniej w drugiej połowie marca ruszą dalsze poszukiwania Złotego Pociągu. Pociągu, którego oficjalni odkrywcy wciąż walczą z biurokracją.

 

Miasto przyznaje, że historia Złotego Pociągu przyczyniła się do promocji regionu. Teraz jednak po chwilowej euforii urzędnicy sceptycznie podchodzą do poszukiwań.

 

Eksploratorzy są jednak pewni, że tutaj pod ziemią na pewno coś jest. I to coś co spędza poszukiwaczom sen z powiek.

 

Poszukiwacze skarbów zainteresowali się złotym pociągiem jeszcze w połowie lat siedemdziesiątych . Wśród nich był między innym Pan Tadeusz. Zbierał cenne informacje pod czujnym okiem Służby Bezpieczeństwa. Udało mu się uzyskać zgodę na kopanie. Ale radość nie trwała długo.

 

Pan Tadeusz przyznaje, że wiele dokumentów potwierdzających istnienie pociągu zaginęło. Ziemia na Dolnym Śląsku kryje wiele takich skarbów. A już wkrótce, na wiosnę zostaną udostępnione, po raz pierwszy dla zwiedzających podziemia Zamku Książ, które także skrywają niejedną tajemnicę.

 

W kompleksie Riese mogła być konstruowana najnowocześniejsza broń, być może nawet jądrowa.

 

Poszukiwacze skarbów liczą, że uda im się odnaleźć legendarny Złoty Pociąg a nie konstrukcje broni strategicznej. Tajemnica już wkrótce może zostać wydobyta na światło dzienne. Ciekawość bierze górę nad rywalizacją: nie ważne kto będzie pierwszy.

 

Rozwiązanie zagadki niemieckiego pociągu będzie odkryciem na skalę światowa. Znalazcy są przekonani, że pociąg istnieje na prawdę. I nie zrażają ich żadne przeciwności. Byle do wiosny.