MSZ Turcji: nie mamy w planach operacji lądowej w Syrii

MSZ Turcji: nie mamy w planach operacji lądowej w Syrii

W zeszłym tygodniu w podobnym tonie wypowiadał się anonimowy przedstawiciel władz w Ankarze. Mówił, że Turcja jest za lądową interwencją militarną w Syrii, ale tylko jeśli zostanie przeprowadzona wraz z sojusznikami. Podkreślał, że według władz jego kraju interwencja jest jedynym rozwiązaniem umożliwiającym zakończenie wojny w Syrii.

 

W połowie lutego minister Cavusoglu oświadczył, że Turcja i Arabia Saudyjska mogą przeprowadzić lądową operację przeciwko Państwu Islamskiemu (IS) na syryjskim terytorium. Turcja i Arabia Saudyjska wchodzą w skład dowodzonej przez USA międzynarodowej koalicji walczącej z dżihadystami, która prowadzi ataki na pozycje IS w Syrii i Iraku.

 

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej szef tureckiej dyplomacji podkreślił, że największą przeszkodą w osiągnięciu w Syrii zawieszenia broni są rosyjskie naloty. Poinformował także, że we wtorek w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, dojdzie do spotkania przedstawicieli syryjskiej opozycji. Wcześniej przedstawiciele grup sprzeciwiających się prezydentowi Syrii Baszarowi el-Asadowi uzgodnili "możliwość" tymczasowego rozejmu w kraju.

 

12 lutego w Monachium Międzynarodowa Grupa Wsparcia Syrii, która zrzesza m.in. USA, Rosję, Iran, Arabię Saudyjską, Turcję, UE i ONZ, porozumiała się w sprawie zawieszenia broni w Syrii oraz pomocy humanitarnej dla mieszkańców tego kraju.

W syryjskiej wojnie domowej trwającej od prawie pięciu lat zginęło dotąd ponad 260 tys. ludzi.

 

(PAP)