Radiowóz pędził ulicami miasta. Policja nie wie, kto siedział za kółkiem

Pod koniec roku do sieci trafił film, na którym widać pędzący radiowóz. Kierowca, który ścigał policjantów, nagrał całe zdarzenie. Na jego liczniku było widać, że samochód pędzi z prędkością 90 kilometrów na godzinę.

 

Film opublikował portal trojmiasto.pl. Po publikacji nagrania wszczęto postępowanie, które miało wyjaśnić kto jechał radiowozem. Okazuje się, że zostało ono umorzone. Policjanci nie są wstanie zweryfikować kto prowadził radiowóz i dlaczego tak przekroczył prędkość.

 

Na filmie nie widać numerów rejestracyjnych i bocznych samochodu, co utrudnia znalezienie sprawcy. Nie pomógł też system namierzania radiowozów GPS, bo właśnie przechodzi modernizację.