Prohibicja według PiS. Sklepy monopolowe do zamknięcia?

Sklepy z alkoholem czynne przez całą dobę, w wielu polskich miastach spotyka się dosłownie na każdym kroku. Politycy PiS twierdzą, że jest ich za dużo i jak podaje Super Express, chcą to zmienić. Ma w tym pomóc nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości. PIS chce, by samorządy miały wolną ręke w decydowaniu o liczbie punktów i godzinach ich otwarcia. Pomogłoby to miejscowym władzom reagować na ewentualne skargi mieszkańców. Zdarza się, że w okolicach sklepów monopolowych dochodzi do naruszeń ciszy nocnej.

 

W Polsce jeden punkt sprzedaży alkoholu przypada na niecałe 300 osób. Światowa organizacja zdrowia zaleca by przypadał na tysiąć do półtora tysiąca mieszkańców.