Serbia: prezydent rozwiązał parlament

Serbia: prezydent rozwiązał parlament
PAP/EPA

Premier Serbii Aleksandar Vuczić mówi, że potrzebuje odnowionego mandatu wyborców, by realizować reformy i sfinalizować rozmowy akcesyjne z Unią Europejską.

 

Rządząca Serbska Partia Postępowa (SNS) zdecydowanie prowadzi w sondażach. Agencja Associated Press pisze, że prozachodnia opozycja jest zbyt podzielona, by rzucić SNS poważne wyzwanie. Oczekuje się - dodaje AP - poprawy notowań skrajnie prawicowych prorosyjskich ugrupowań, które w poprzednich wyborach w 2014 roku nie dostały się do parlamentu.

 

Vuczić - były skrajny nacjonalista, który stał się proeuropejskim reformatorem - już w styczniu mówił, że chce przedterminowych wyborów parlamentarnych, by skonsolidować swą władzę.

 

SNS obiecuje m.in. "odchudzenie" sektora publicznego i wstrzymanie subsydiowania deficytowych przedsiębiorstw państwowych, by ograniczyć deficyt budżetowy. Realizacja reform będzie oznaczać zwolnienie ok. 35 tys. pracowników sektora publicznego.

 

"Opozycja nie pragnie realizacji tych reform" - powiedział Vuczić i ostrzegł, że "mogą się dziać złe rzeczy, jeśli obecny rząd utraci poparcie". Odmówił rozwinięcia tej myśli.

 

Analityk Zoran Stojiljković wyraził opinię, że przedterminowe wybory "były oczekiwane, ale są niepotrzebne". Uznał, że SNS chce umocnić swą władzę, zanim zostanie skonfrontowana z "nieprzyjemnymi" wydarzeniami gospodarczymi i politycznymi, które czekają Serbię w niedalekiej przyszłości.

 

Podpisując w piątek dekret w sprawie rozwiązania parlamentu - co było transmitowane na żywo przez telewizję - Nikolić oświadczył, że "nadszedł czas ponownego zbadania wsparcia dla reform, które są bolesne dla wielu obywateli". Dodał, że będzie szczęśliwy, jeśli koalicja rządząca pod przewodnictwem SNS wygra kwietniowe wybory.

 

AP zwraca uwagę, że skrajnie nacjonalistyczne partie żądają odłożenia na półkę planów przystąpienia Serbii do UE i opowiadają się zamiast tego za bliższymi relacjami z Rosją. Prorosyjskie ugrupowania domagają się też przeprowadzenia wraz z wyborami parlamentarnymi referendum ws. ewentualnego przystąpienia Serbii do NATO. Vuczić oświadczył, że takie referendum nie jest potrzebne, ponieważ Serbia pozostanie neutralna i nie przystąpi do żadnego sojuszu militarnego.

 

W połowie grudnia 2015 roku Serbia otworzyła dwa pierwsze z 35 rozdziałów negocjacji w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej. Vuczić zapowiedział wtedy, że celem jego kraju jest wypełnienie kryteriów członkostwa w Unii do 2019 r.

 

Drogę do rozpoczęcia przez Serbię negocjacji akcesyjnych z UE otworzyło zawarte w 2013 r. roku porozumienie o normalizacji stosunków między Belgradem a Prisztiną, wynegocjowane dzięki mediacjom ówczesnej szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Rokowania akcesyjne zainaugurowano w styczniu 2014 r., ale dopiero po blisko dwuletnich pracach i analizie przepisów możliwe było formalne otwarcie pierwszych rozdziałów negocjacyjnych.

(PAP)