Broniła praw Indian, została zastrzelona. Bertę Carcers żegnały tysiące

45-letnia kobieta prowadziła kampanię przeciwko budowie zapory i elektrowni wodnej. Inwestycja spowodowałaby zalanie dużego obszaru zamieszkałego przez Indian. Działaczka przewodziła protestom  i stała się znana nie tylko w kraju, ale i za granicą. Jej rodzina ujawniła, że dostawała pogróżki od firm budowlanych, polityków a nawet policji. W ubiegły czwartek nieznani sprawcy zastrzelili ją w rodzinnym mieście. Zdaniem rodziny  była to zbrodnia na tle politycznym.