Jarosław Kaczyński ostrzega przed diabłem

Choć to piąta miesięcznica smoleńska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, to prezes tej partii wcale nie łagodzi tonu. Z miesiąca na miesiąc używa coraz mniejszych słów. Tym razem posłużył się samym diabłem.

 

Diabeł nie śpi. Nie spi i często przeszkadza w najlepszych przedsięwzięciach - mówił Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu. 

 

Te najlepsze przedsięwzięcia to zdaniem Jarosława Kaczyńskiego ukaranie winnych Smoleńska i godne upamiętnienie tych, którzy tam zginęli.

 

Jest sprawa dwóch pomników. Pomnika katastrofy smoleńskiej, jej ofiar i pomnika Świętej Pamięci Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego - mówił prezes PiS. 

 

Pytanie, czy w okolicach Pałacu Prezydenckiego starczy miejsca na tyle pomników. Problem rozwiązałoby przeniesienie pomnika księcia Józefa Poniatowskiego. Takie rozwiązanie biorą pod uwagę posłowie Prawa i Sprawiedliwości. 

 

Miejsce przed Pałacem Prezydenckim jest dobre, ale jeżeli ktoś by zaproponował bardziej godne i ciekawsze miejsce związane z historią księcia Józefa, to też będzie na pewno lepsze - mówi poseł PiS Bartosz Kownacki. 

 

Podczas miesięcznicy szef PiS-u zapowiedział, że prawda musi wyjść na jaw i musi być też wymierzona sprawiedliwość. Zdaniem opozycji najbardziej zagrożeni aresztowaniem za Smoleńsk są byli politycy Platformy. Choć w kampanii wyborczej Jarosław Kaczyński zapowiadał, że zemsty na poprzedniej władzy nie będzie.