Ekstraklasa piłkarska - Legia - Lechia 1:1

Ekstraklasa piłkarska - Legia - Lechia 1:1
PAP/Bartłomiej Zborowski

 

Żółta kartka - Legia Warszawa: Adam Hlousek, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk, Guilherme. Lechia Gdańsk: Sławomir Peszko, Michał Chrapek. Czerwona kartka - Legia Warszawa: Ariel Borysiuk (56-faul).

 

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 28 131.

 

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Jakub Rzeźniczak, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Guilherme, Ariel Borysiuk, Stojan Vranjes (90+2. Michał Kopczyński), Aleksandar Prijovic, Ondrej Duda (82. Michał Masłowski) - Nemanja Nikolic (60. Michaił Aleksandrow).

 

Lechia Gdańsk: Vanja Milinkovic-Savic - Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak - Michał Mak (87. Martin Kobylanski), Michał Chrapek, Milos Krasic, Sławomir Peszko (64. Lukas Haraslin), Sebastian Mila, Flavio Paixao - Grzegorz Kuświk.

 

Zgodnie z oczekiwaniami sobotnie spotkanie stało na wysokim poziomie. Oba zespoły preferują otwarty styl gry i to zapewniło kibicom przy Łazienkowskiej spore emocje.

 

Goście wysoko zawiesili poprzeczkę i od początku rzucili się do zdecydowanych ataków. Dobre okazje na pokonanie Arkadiusza Malarza mieli m.in. Sebastian Mila i Grzegorz Kuświk. Dobrze na prawym skrzydle prezentował się Michał Mak, z którym sporo problemów miał Adam Hlousek.

 

W zespole Legii natomiast kiepsko mecz rozpoczął Ondrej Duda. Słowak notował wiele strat piłki. Mimo tego to on strzelił pierwszą bramkę w tym meczu. W 21. minucie Artur Jędrzejczyk, po akcji prawą stroną boiska, dośrodkował w pole karne, a Duda precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gości.

 

Po strzeleniu tej bramki „Wojskowi” prezentowali się dużo lepiej i powinni zdobyć kolejne gole. W 30. minucie w świetnej sytuacji znalazł się Aleksandar Prijovic. Piłka po jego strzale przeleciała między nogami bramkarza gości, ale trafiła w słupek.

 

Drugą połowę podopieczni Piotra Nowaka rozpoczęli podobnie jak pierwszą. Przyniosło to efekt w postaci bramki. Po strzale Sławomira Peszki, Malarz nie złapał piłki, a dopadł do niej Grzegorz Kuświk i z bliskiej odległości wpakował ją do bramki.

 

Po 10. minutach drugiej połowy sytuacja gospodarzy jeszcze bardziej się skomplikowała. Ariel Borysiuk, który zimą przeniósł się do Legii właśnie z Lechii, faulował będącego w sytuacji sam na sam z bramkarzem Michała Maka.

 

Podopieczni Piotra Nowaka nie potrafili jednak wykorzystać gry w przewadze jednego zawodnika. W 78. minucie bliski pokonania Malarza ponownie był Kuświk, ale po jego strzale głową świetną interwencją popisał się bramkarz Legii.

 

Końcówka spotkania należała do gości, którzy mieli przewagę, ale nie potrafili zdobyć zwycięskiej bramki. Bliżsi triumfu byli jednak gospodarze. W doliczonym czasie gry Prijovic trafił bowiem w słupek. W efekcie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

 

(PAP)