Rosja: Prokuratorzy sprawdzą rosyjskie wątki "Panama Papers"

Rosja: Prokuratorzy sprawdzą rosyjskie wątki Panama Papers
fot. PAP/EPA

Prokuratorzy sprawdzą, czy prominentni Rosjanie byli beneficjentami fasadowych firm w rajach podatkowych i czy któryś z obywateli rosyjskich złamał prawo. Zabrania ono wysokim rangą urzędnikom i deputowanym posiadania zagranicznych rachunków bankowych.

 

Badania prokuratury mają również na celu ustalenie, czy działania tych osób i firm nie naruszały rosyjskich zobowiązań wobec społeczności międzynarodowej w zakresie zwalczania korupcji i prania pieniędzy - powiedział rzecznik prokuratury Aleksandr Kuriennoj.

 

W poniedziałek Kreml zakwestionował wiarygodność dziennikarskiego śledztwa w sprawie dokumentów kancelarii Mossack Fonseca i powiązań prezydenta Rosji Władimira Putin z wielomiliardowymi transakcjami przez firmy offshore, uznając, że doniesienia na ten temat mają na celu zdyskredytowanie rosyjskiego przywódcy przed przyszłymi wyborami. Rzecznik Putina oświadczył, że prezydent nie ma żadnego związku z rachunkami prowadzonymi poza granicami kraju, jakimi dysponuje jego przyjaciel, znany wiolonczelista Siergiej Rołdugin.

 

W rozmowie z agencją AP Dmitrij Pieskow podkreślił, że w "tych dokumentach nie ma ani słowa o prezydencie Putinie". Domniemane powiązania między rosyjskimi posiadaczami firm offshore a Putinem nazwał "produktem wyobraźni". Medialne doniesienia na ten temat są według Pieskowa przejawem "Putinofobii" i odzwierciedlają uprzedzenia zachodnich mediów wobec rosyjskiego prezydenta.

 

"Panama Papers", czyli ok. 11,5 mln dokumentów, które wyciekły z kancelarii Mossack Fonseca pokazują, jak znani i bogaci ukrywają przed fiskusem pieniądze w rajach podatkowych. Panamska kancelaria założyła dotąd ponad 200 tys. takich fasadowych firm (shell companies), które jedynie zarządzają włożonymi pieniędzmi, ukrywając, kto jest ich właścicielem. Potwierdziła, że dokumenty są autentyczne. Dokumenty z lat 1977-2015 ujawniło w niedzielę Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), sugerując, iż 140 polityków i innych osobistości oficjalnych z całego świata, w tym 12 obecnych i byłych szefów państw oraz rodziny bądź krąg przyjaciół, ma powiązania z tajnymi firmami offshore.

 

Na liście tej znajduje się 64-letni Rołdugin, który nigdy nie krył swojej przyjaźni z Putinem. Wiolonczelista powstrzymywał się od wypowiedzi na temat swoich zagranicznych aktywów, a rosyjskiej gazecie powiedział jedynie, że cała sprawa jest "delikatna". "Jeśli pan Rołdugin rzeczywiście miał, lub jeśli nadal ma jakieś firmy, to jest to jego prywatna sprawa, i ma do tego prawo" - powiedział Pieskow.

 

Rzecznik podkreślił, że skandal wywołany przez "Panama Papers" dowodzi, iż Putin miał słuszność, kilka lat temu wzywając rosyjskich biznesmenów do wycofania z firm offshore swoich aktywów.

 

Ogólnoświatowe oburzenie spowodowane wyciekiem "Panama Papers" w Rosji ledwo co zostało zauważone - pisze agencja AP. Telewizja i inne państwowe media w dużej mierze ignorują ten temat, zaledwie wzmiankując o zaprzeczeniach ze strony Kremla i koncentrując na wiadomościach związanych z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. Na pytanie, czy kontrowersje w sprawie zamorskich firm fasadowych mogą podważyć silne społeczne poparcie dla Putina, Pieskow odpowiedział, iż "zdecydowanie nie mogą". "Nie możemy mówić o żadnym krzyku w Rosji" - zamknął temat, dodając: "szczerze mówiąc, przywykliśmy do tych wszystkich ataków".

(PAP)