Aborcja coraz bardziej kłopotliwa dla PiS. Marszałek wstrzymuje projekt?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, że tematu całkowitego zakazu aborcji nie da się już wyciszyć. Tym bardziej, że obrońców życia wspiera Episkopat Polski. Biskupi napisali list do wiernych, w którym twierdzą że w sprawie ochrony życia nie można poprzestać na kompromisie z 1993 roku. Nieoficjalnie wiadomo, że list mocno zaskoczył prezesa PiS.

 

Partia rządząca gra na czas, co zauważają nawet przedstawiciele inicjatywy ustawodawczej "Stop aborcji". Marszałek Sejmu Marek Kuchciński odmówił im rejestracji zasłaniając się kruczkami prawnymi. Zażądał przedstawienia skutków finansowych wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji. A w PiS-ie boją się, że uchwalenie tak kontrowersyjnej ustawy może się odbić na sondażach. Posłowie PiS nieoficjalnie przyznają, że nie chcą decydować w głosowaniu o zakazie aborcji. Tym bardziej, że zdecydowana większość Polaków nie chce w tej sprawie jakichkolwiek zmian.


Z badania przeprowadzonego przez Cebos wynika że 80 procent Polaków twierdzi, że kobieta ma prawo przerwać ciążę, jeżeli zagraża ona jej życiu. 73 procent badanych daje kobiecie prawo do aborcji, kiedy ciąża jest wynikiem gwałtu, a ponad połowa ankietowanych dopuszcza przerwanie ciąży, kiedy wiadomo że dziecko urodzi się upośledzone.

 

Marszałek Sejmu ma czas na zarejestrowanie komitetu "Stop aborcji" do 12 kwietnia.