Ekwador: Po trzęsieniu ziemi uciekło 180 więźniów

Ekwador: Po trzęsieniu ziemi uciekło 180 więźniów
Fot. PAP/EPA/FREDY CONSTANTE

Według najnowszych danych władz Ekwadoru bilans katastrofy wyniósł co najmniej 246 ofiar śmiertelnych i ponad 2,5 tys. rannych - podał w niedzielę wieczorem wiceprezydent Jorge Glas.

 

Wciąż trwają poszukiwania ocalałych ludzi uwięzionych pod gruzami. W wyniku trzęsienia zawaliły się setki budynków, odnotowano także liczne grabieże pozostawionych domostw.

 

Epicentrum trzęsienia znalazło się w odległości ok. 170 km na północy zachód od stolicy kraju, Quito, w regionie słabo zaludnionych miast portowych i odwiedzanych przez turystów plaż, ale było odczuwane w wielu częściach kraju. Według Glasa przypadki śmiertelne odnotowano nawet w miejscowościach oddalonych od epicentrum o kilkaset kilometrów. W Quito zatrzęsły się budynki, a w niektórych dzielnicach na kilka godzin zabrakło prądu, ale nie było ofiar śmiertelnych.

 

W prowincji Manabi, która ucierpiała najbardziej, w większości regionów wciąż nie przywrócono prądu, bo władze koncentrują się na akcji ratunkowej. Wśród najbardziej dotkniętych przez kataklizm miast znalazło się 40-tysięczne Pedernales.

 

W kraju ogłoszono stan wyjątkowy i ze skutkiem natychmiastowym aktywowano kredyt na 600 mln dolarów; środki te mają zostać przeznaczone na odbudowę. Do pomocy na obszary dotknięte trzęsieniem ziemi wysłanych zostało 10 tys. żołnierzy, 3,5 tys. policjantów i 500 strażaków - poinformował krajowy sztab kryzysowy. Pomoc wysłały do Ekwadoru Wenezuela, Meksyk, Kolumbia i Salwador.

 

Władze poinformowały, że wydobycie ropy naftowej nie spadło, ale profilaktycznie podjęto decyzję o tymczasowym zamknięciu głównej rafinerii w Esmeraldas.

 

Amerykańskie służby sejsmologiczne (USGS) podały, że sobotnie trzęsienie ziemi miało siłę 7,8 w skali Richtera, a po nim wystąpiło ponad 135 wstrząsów wtórnych, w tym jeden o sile 5,6. Rząd w Quito określa ten kataklizm jako najsilniejsze trzęsienie ziemi w Ekwadorze od 1979 roku, kiedy to 600 osób zginęło, a ok. 200 tys. odniosło obrażenia.

(PAP)