Trump kontra Clinton. Kluczowa rozgrywka w amerykańskich prawyborach

Fortuna nadal sprzyja miliarderowi Donaldowi Trumpowi. Większość sondaży daje mu zdecydowaną przewagę nad Jonem Kasichem i Tedem Cruzem. Jeśli przewidywania ekspertów się potwierdzą, w Nowym Jorku na miliardera zagłosuje ponad połowa wyborców Partii Republikańskiej.

 

Choć Trump zapewnił sobie głosy już 740-stu delegatów, oskarża Partię Republikańską o dążenie do zablokowania jego kandydatury. Krytykuje również zasady przydzielania delegatów, których liczba różni się w zależności od stanu.

 

Aby złagodzić ostatnie wpadki wizerunkowe i ostatecznie zmiażdżyć rywali, miliarder zdecydował się przeorganizować swój sztab. Nowa ekipa czuwa nad wizerunkiem Trumpa, który podczas przemówień korzysta teraz z notatek i zamieszcza mniej kontrowersyjnych wpisów na Twitterze. Nieskromny Trump jest pewien swojego zwycięstwa i tego, że frekwencja w wyborach będzie najwyższa od lat.

 

Walka u Demokratów jest nie mniej zacięta. Dla socjalisty Berniego Sandersa prawybory w Nowym Jorku to ostatnia szansa na realizację swych prezydenckich ambicji. Jednak to właśnie w Nowym Jorku Hilary Clinton w 2008 roku wygrała prawybory, pokonując Baracka Obamę.