CBA: Kontrole w warszawskim urzędzie miasta

CBA: Kontrole w warszawskim urzędzie miasta

Kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego dotyczy prawidłowości podjętych decyzji z lat 2010-16 dotyczących dysponowania mieniem, przede wszystkim w sprawach dotyczących zwrotów gruntów warszawskich i nieruchomości przejętych dekretem Bieruta z 1945 r. Kontrolą objęto m.in. dokumentację dotyczącą postępowań administracyjnych prowadzonych przez Biuro Gospodarki Nieruchomościami dotyczących nieruchomości m.in. w Śródmieściu – podał we wtorek Wydział.

 

Oprócz tego CBA wystąpiło do urzędu miasta o pisemną informację dotyczącą składania oświadczeń majątkowych przez dyrektorów i zastępców dyrektorów biur w stołecznym ratuszu.

 

W jeszcze jednej sprawie CBA kontroluje system ważenia odpadów w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. Zadaniem tego systemu jest zbieranie informacji wagowych, służących następnie do obciążania Urzędu Miasta St. Warszawy fakturami za wywóz i zagospodarowanie odpadów. Działania z tym związane wynikają z prowadzonego przez łódzką prokuraturę śledztwa.

 

Sprawa prowadzona przez delegaturę CBA w Łodzi pod nadzorem rejonowej prokuratury Łódź - Bałuty dotyczy m.in. wątku wdrożenia w warszawskim MPO systemu wagowego wraz z transmisją danych obejmującego flotę pojazdów do odbioru odpadów. „Agenci CBA badają prawidłowość działania systemu po stronie MPO w Warszawie i w Biurze Gospodarki Odpadami Komunalnymi Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy i samym naliczania wynagrodzenia dla podmiotów realizujących wywóz odpadów’ – podał Wydział Komunikacji Społecznej CBA.

 

„W toku śledztwa zabezpieczono dane informatyczne dotyczące wywozu odpadów oraz ich tonażu i dokumenty związane z rozliczaniem podmiotów świadczących usługi zbiórki odpadów” – poinformowano.

 

W rozmowie z PAP zastępca rzecznika warszawskiego ratusza Warszawy Agnieszka Kłąb powiedziała, że kontrola trwa już od kilku tygodni. "To żadna nowa sprawa. W przypadku Biura Gospodarki Nieruchomościami kontrola trwa od około dwóch tygodni" - zaznaczyła.

 

"Jak zwykle przy tego typu kontrolach przekazujemy wszystkie dokumenty, o które jesteśmy proszeni" - dodała.

 

Kłąb wskazała, że w ostatnich latach podobnych kontroli było bardzo wiele. "Jedyna różnica, że do niedawna sam fakt kontroli nie był nagłaśniany. Teraz jest inaczej" - zwróciła uwagę.

(PAP)