"Zespół kolesi" - Nowoczesna zawiadomiła prokuraturę ws. słów Mazurek

W ocenie posła PiS Michała Wójcika wniosek do prokuratury jest bezzasadny. Poseł PiS nazwał go "próbą odwrócenia uwagi od rzeczywistego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego" i "tworzenia przez opozycję atmosfery chaosu". "Od kilku miesięcy opozycja nieustannie atakuje formację rządzącą, nie ma dnia bez ataku" - powiedział PAP Wójcik. "Pani rzecznik Mazurek jest jednym z najlepszych rzeczników, świetnie zorganizowała relacje z mediami" - dodał.

 

Sama Beata Mazurek powiedziała TVN24, że nie obawia się wniosku do prokuratury. "Przypomnę wypowiedź jednego z polityków dotyczącą najważniejszej osoby w państwie, dotyczącą pana prof. śp. Lecha Kaczyńskiego, o którym jeden z polityków powiedział, że jest chamem. Wszyscy wiedzą o tym, że jest to słowo obraźliwe, wtedy sąd nie uznał jednak za stosowne ukarać tego posła, więc ja nie obawiam się tego (...), że za swoją wypowiedź będę w jakikolwiek sposób ukarana" - powiedziała.

 

Pytana, czy dzisiaj użyłaby innego słowa mówiąc o sędziach SN, odparła, że może użyłaby zamiast "kolesiów" określenia "koledzy". "Może nie wywoływałoby to takich kontrowersji" - dodała Mazurek.

 

Zawiadomienie, które Nowoczesna złożyła w prokuraturze dotyczy o możliwości popełnienia przez rzeczniczkę klubu PiS, która w reakcji na niedawną uchwałę sędziów SN użyła określenia "zespół kolesi", przestępstwa przez polegającego na znieważeniu organu konstytucyjnego, jakim jest Sąd Najwyższy.

 

Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego we wtorkowej uchwale stwierdziło, że "nieopublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności jakiegoś przepisu uchyla domniemanie jego zgodności z konstytucją już z chwilą ogłoszenia wyroku". Komentując tę sprawę, Mazurek stwierdziła, że "jest to dalsze szerzenie się anarchii w naszym kraju". "Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy" - powiedziała Mazurek.

 

Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że Nowoczesna ocenia wypowiedź Mazurek bardzo negatywnie. "Takie działanie absolutnie nie znajduje akceptacji" - oświadczyła.

 

"Prawo i Sprawiedliwość uderza w ważną polską instytucję, w Sąd Najwyższy, organ konstytucyjny. Nie rozumiem, jak to możliwe, że posłowie PiS nazywają siebie patriotami, uderzając w tak ważną polską instytucję. Nowoczesna na to nie pozwoli, będziemy podejmowali wszelkie możliwe środki prawne, aby zatrzymać bezprawie szerzone przez PiS" - zapowiedziała posłanka Nowoczesnej.

Przypomniała, że klub Nowoczesnej złożył wniosek do sejmowej komisji etyki poselskiej w sprawie wypowiedzi Mazurek.

 

Wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak (Nowoczesna) poinformowała ponadto, że Nowoczesna skierowała pismo do premier Szydło, w którym wzywa ją do "usunięcia naruszenia prawa w postaci braku publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego" z 9 marca ws nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS. "Wzywamy premier w trybie przepisów prawa administracyjnego. Jeżeli nasze wezwanie nie zostanie wykonane, jeżeli premier nie opublikuje wyroku Trybunału (...) zgłosimy skargę do sądu administracyjnego" - zapowiedziała Dolniak.

 

Od kilku miesięcy trwa kryzys wokół TK, który od końca listopada do początku kwietnia nie wydawał innych orzeczeń niż związanych ze sprawami TK. Nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelę ustawy o TK autorstwa PiS. 9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza cztery zasady konstytucji. Za niezgodne z konstytucją uznał jej szesnaście zapisów. Zdania odrębne złożyli sędziowie Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski, według których TK nie mógł pominąć noweli przy jej badaniu (określa ona m.in. pełny skład TK jako co najmniej 13-osobowy i kolejność rozpatrywania spraw).

 

Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie będzie publikowany, podobnie jak kolejne - wydawane z pominięciem grudniowej noweli. Po zbadaniu tej nowelizacji TK wydaje kolejne wyroki - do wtorku wydał ich pięć.

 

(PAP)