Prezydent wręczył Ordery Orła Białego - dostali m.in. Wildstein i Szewińska

"Order Orła Białego ma wielkie znaczenie dla Rzeczypospolitej. W ten order wpisana jest polska historia" - podkreślał prezydent w Święto Konstytucji 3 Maja, podczas uroczystości wręczenia odznaczeń na Zamku Królewskim. We wtorek przypada 225. rocznica uchwalenia tej konstytucji.

 

Duda dziękował odznaczonym za ich "wybitne życie". "Wybitne życie z punktu widzenia państwa polskiego, a także służby dla polskiego społeczeństwa. Służby często w bardzo trudnych czasach. Służby odważnej bez obawy, nie tak jak dzisiaj, tylko o krytykę, ale bez obawy często o prześladowanie, czasem więzienie - tak było" - powiedział.

 

Podkreślił, że wręczając ordery usłyszał od odznaczonych "wiele skromnych słów": "nie zasłużyłam", "nie spodziewałem się". "Jeżeli państwo się nie spodziewaliście, uważacie, że nie zasłużyliście, to tym bardziej znaczy o waszej wielkości (...), a skromność świadczy (...) o człowieku" - mówił Duda.

 

Zwracając się do Ireny Kirszenstein-Szewińskiej, jednej z najwybitniejszych w historii lekkoatletek, Duda dziękował za sportowe sukcesy i "rozsławianie Polski na świecie". "Za to, że przynosiła tak wiele radości Polakom w tak bardzo trudnych dla nas latach" - zaznaczył prezydent.

 

Prezydent dziękował też b. prezesowi Polskiej Akademii Nauk Michałowi Kleiberowi za lata przewodniczenia PAN i reprezentowania Polski w wielu instytucjach naukowych i przynoszenie "swoją postawą chluby Rzeczypospolitej".

 

Duda zwracając się do kompozytora Michała Lorenza mówił o jego twórczości i "niezłomnej postawie". "Zawsze był pan sobą i nigdy, nawet trudnych czasach, nie bał się pan twardo głosić swoich poglądów, pokazywać swojej postawy" - zauważył.

 

Specjalistce w dziedzinie psychiatrii Wandzie Półtawskiej prezydent podziękował "za lata służby". Podkreślił, że chciał podejść do b. więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck, by nie musiała wstawać. "Dziękuję, że pani wstała i spotkaliśmy się prawie na środku tej sali, mimo że lata służby nadwyrężyły pani siły" - mówił Duda. "Jestem zaszczycony, że mogłem wręczyć pani to oznaczenie" - zaznaczył.

 

Według Dudy to Zofia Romaszewska, opozycjonistka w PRL, powiedziała, że nie zasłużyła na odznaczenie. "Pani Zofio, zasłużyła pani. Była pani cichą bohaterką Komitetu Obrony Robotników" - wskazał. Dodał, że jej mąż Zbigniew (zm. w 2014 r. - PAP) był bardziej znany (...) będąc politykiem po 1989 r., ale - mówił prezydent - Zofia cały czas była "w gotowości do cichej służby".

"Szanowny panie redaktorze, ale przede wszystkim - mogę to z całą mocą powiedzieć - człowieku niezłomny, wielki polski inteligencie, ukazujący ten etos polskiej inteligencji przez wszystkie lata" - tymi słowami zwrócił się prezydent do Bronisława Wildsteina. "Głosicielu prawdy i człowieku żądający prawdy (...). Dziękuję za to i proszę o jeszcze. I proszę wszystkich państwa o jeszcze. Panią Wandę też proszę o jeszcze" - zakończył prezydent.

Wildstein, zabierając głos w imieniu odznaczonych, podkreślił, że traktują odznaczenie jako zobowiązanie. "Jest coś, co łączy różne nasze działania. To jest świadomość, perspektywa tego, że nasze indywidualne przedsięwzięcia, poczynania odnajdują się w horyzoncie czegoś, co nazywamy dobrem wspólnym" - powiedział.

Na zakończenie uroczystości o głos poprosiła Wanda Półtawska. "(...) Jest 3 maja. Pierwszą defiladą, jaką pamiętam, był pułk husarii konnej i Piłsudski na Kasztance, a ja, dziecko, byłam wniesiona na trybuny i pokazywali mi to" - mówiła. "I żyłam cały czas tą świadomością, że jest 3 Maj, że jest Polska i sens życia. I panu prezydentowi dziękuję za ten dzień, bo wreszcie mam poczucie, że jestem w Polsce, wśród ludzi, którzy rozumieją, co to słowo znaczy. Długo czekaliśmy na to" - dodała Półtawska.

 

Irena Kirszenstein-Szewińska - to wybitna lekkoatletka, siedmiokrotna medalistka olimpijska. Order Orła Białego otrzymała "w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz rozwoju i promowania kultury fizycznej i sportu oraz krzewienia idei olimpijskiej w Polsce i na świecie".

 

Michał Aleksander Kleiber, b. prezes PAN, został uhonorowany "w uznaniu znamienitych zasług dla rozwoju polskiej nauki, za wybitne osiągnięcia w pracy publicznej i państwowej".

 

Kompozytor Michał Lorenc otrzymał Orła Białego "w uznaniu znamienitych zasług dla kultury polskiej, za wybitne osiągnięcia w pracy artystycznej i twórczej".

 

Prof. Wanda Półtawska jest specjalistką w dziedzinie psychiatrii. Była więźniarką obozu w Ravensbrueck. Przyjaźniła się z Janem Pawłem II. Została uhonorowana najwyższym polskim odznaczeniem "w uznaniu znamienitych zasług dla Rzeczypospolitej Polskiej, za propagowanie wartości i znaczenia rodziny we współczesnym społeczeństwie, za chrześcijańskie świadectwo humanizmu i wkład w rozwój katolickiej nauki społecznej".

 

Irena Zofia Romaszewska, opozycjonistka w PRL, została odznaczona "w uznaniu znamienitych zasług dla RP, za wybitne osiągnięcia w pracy publicznej i państwowej".

 

Publicysta i dziennikarz Bronisław Wildstein został odznaczony "w uznaniu znamienitych zasług dla RP, za osiągnięcia w działalności publicznej i pracy dziennikarskiej".

 

(PAP)