Generał Gocuł szefem Sztabu Generalnego WP na drugą kadencję

Andrzej Duda zaznaczył, że pozytywnie ocenia decyzję poprzedniego prezydenta Bronisława Komorowskiego o mianowaniu Gocuła i dotychczasową służbę generała.

 

„Chciałbym, żeby było jasne i oczywiste, że to, iż służył pan jako szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego przez ostatnie trzy lata, a obecnie odebrał pan kolejną nominację, jest również jasną i czytelną oceną pańskiej dotychczasowej postawy i jej wyników” – powiedział prezydent.

 

Podkreślił, że decyzja „została podjęta w oczywistym uzgodnieniu” z premier Beatą Szydło i po konsultacjach z ministrem obrony Antonim Macierewiczem.

 

Podkreślił, że wojsko cieszy się dużym zaufaniem społecznym. "To jest służba zaszczytna, ale często także trudna, a przede wszystkim to zawsze gotowość do służenia ojczyźnie, do której także trzeba motywować żołnierzy, a więc prowadzić także i dobrą politykę, i wobec żołnierzy, i generalnie politykę kadrową" – powiedział prezydent.

 

Duda podkreślił, że trzeba także prowadzić dyplomację wojskową, dziś niezwykle istotną. "Wywiązywał się pan bardzo dobrze do tej pory z tych obowiązków. Chciałbym, żeby to było kontynuowane, zwłaszcza w aspekcie elementu wojskowego związanego ze zbliżającym się szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie" – powiedział prezydent.

 

Zwrócił też uwagę na przygotowania do największych po 1989 r. ćwiczeń wojskowych Anakonda-16, które odbędą się z udziałem 28 tys. żołnierzy, w tym sojuszników. "Przed nami wielki proces, już rozpoczęty, usprawniania polskiej armii. Usprawniania przede wszystkim jej elementu obronnego, a to oznacza po pierwsze jej modernizację, tzn. wyposażenie jej w nowy sprzęt. Modernizację, którą przeprowadzić trzeba - po pierwsze - bardzo dobrze od strony planistycznej, po drugie -trzeba wyposażyć polską armię w najlepszy dostępny i osiągalny sprzęt, po trzecie - trzeba to zrobić mądrze" – powiedział prezydent.

 

Duda zaznaczył, że modernizacja oznacza także „poprawę funkcjonowania struktur dowodzenia”. Podkreślił doświadczenie Gocuła z misji wielonarodowych i stanowisk sztabowych, także w strukturach NATO, apelując, by generał wykorzystał je na stanowisku szefa SGWP.

 

Gen. Gocuł do najważniejszych zadań zaliczył przygotowanie szczytu NATO w Warszawie. Jak powiedział, chodzi nie tylko o sprawy organizacyjne, ale i wyeksponowanie stanowiska polskich wojskowych dotyczących wysuniętej obecności wojsk NATO na wschodniej flance.

 

Zwrócił też uwagę na zapowiadaną przebudowę systemu dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi w czasie pokoju, kryzysu i wojny, w tym utworzenie nowego rodzaju sił zbrojnych, jakim ma być obrona terytorialna. Chodzi – jak dodał – o przebudowę relacji między podstawowymi komórkami tworzącymi MON, w tym SGWP, ale i „uporządkowanie systemu dowodzenia w kierunku jednoosobowego dowodzenia i jednoosobowej odpowiedzialności”.

 

Według Gocuła opracowywana w MON koncepcja zmiany systemu kierowania jest zaawansowana. „Jesteśmy gotowi, żeby dość precyzyjnie przedłożyć zakresy działania poszczególnych komórek organizacyjnych tworzących Sztab Generalny w już nowych uwarunkowaniach” – zapewnił.

 

Pytany, czy należy zwiększyć stany etatowe, czyli liczebność armii, Gocuł podkreślił, że „jest wymagany odpowiedni balans między możliwościami, a te możliwości są kreowane przez dwa procent PKB”.

 

„Pytania trzeba kierować do władz politycznych – to prezydent RP określa główne kierunki przebudowy, modernizacji i przygotowań obronnych państwa, a szczegółowe kierunki określa Rada Ministrów na wniosek ministra obrony” – przypomniał.

 

Zwrócił uwagę na potrzebę równowagi między stanami etatowymi, a nakładami na szkolenie i modernizację techniczną. Ocenił zarazem, że „istnieje przestrzeń do zwiększenia stanów osobowych”.

 

Zapowiedział przygotowanie w tym roku do zatwierdzenia przez najwyższe władze programu rozwoju sił zbrojnych na kolejną dekadę, w tym szczegółowo na następne cztery lata. Program będzie szczegółowo opisywał transformację sił zbrojnych i systemu obronnego państwa, ale także modernizację techniczną.

 

„To zadanie wymaga w moim przekonaniu bliższej współpracy z polskim przemysłem obronnym” – zaznaczył Gocuł, przypominając, że trwa przegląd programów modernizacyjnych.

 

Ocenił, że opóźnienia trzeba pilnie nadrobić, ale „podstawowy sprzęt wojskowy, o istotnym znaczeniu dla zdolności obronnych naszych sił zbrojnych powinien być dostarczany przez nasz przemysł obronny”.

 

Tego – dodał – wymaga bezpieczeństwo dostaw części zamiennych, środków bojowych i materiałowych. „Trudno kupować sprzęt, gdy mamy wątpliwości, czy we właściwym czasie, we właściwej ilości nasz partner odpowie” – dodał.

 

Powiedział, że nominację na drugą kadencję przyjmuje „z ogromnym honorem, z ogromnym entuzjazmem, ale również z ogromną pokorą”. „Mam świadomość, że oczekiwania są ogromne, ale dzisiaj trudno mieć mniejsze oczekiwania, takie są czasy, środowisko bezpieczeństwa regionalnego, globalnego, ale i to dotyczące bezpośrednio granic Rzeczypospolitej wymusza na nas działania lepszej służby, entuzjazmu i pasji w codziennym działaniu” – dodał.

 

53-letni Gocuł szefem Sztabu Generalnego WP jest od maja 2013 r. Zastąpił tym stanowisku gen. Mieczysława Cieniucha i jako szef Sztabu Generalnego w sierpniu 2014 r. odebrał awans na najwyższy stopień - czterogwiazdkowego generała. Od października 2010 r. był pierwszym zastępcą szefa SG WP. Do tej instytucji trafił na początku 2007 r., był kolejno zastępcą szefa Zarządu Planowania Operacyjnego, szefem Zarządu Analiz Wywiadowczych i Rozpoznawczych, a od lipca 2008 r. - szefem Zarządu Planowania Strategicznego.

 

W 2003 r. stał na czele oddziału operacyjnego dowództwa Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Iraku, a w latach 2004-2005 służył w Dowództwie Operacyjnym, najpierw w grupie organizacyjnej, potem jako szef zespołu operacyjnego, a następnie jako szef oddziału planowania operacyjnego centrum planowania oraz zastępca szefa centrum planowania.

 

Od 1987 r. dowodził kolejno plutonem, szkolnym plutonem i szkolną kompanią czołgów w 9. Pułku Zmechanizowanym; a od 1996 r. batalionami czołgów w 12. Brygadzie Zmechanizowanej i 6. Brygadzie Kawalerii Pancernej, gdzie był też szefem pionu szkolenia. W latach 2001-2003 kierował oddziałem operacyjnym w dowództwie 1. Korpusu Zmechanizowanego w Bydgoszczy.

 

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu, Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, Land Force Command and Staff College w Kanadzie i Królewskiej Akademii Studiów Obronnych w Wielkiej Brytanii.

 

(PAP)