Izrael: Pozwał Boga do sądu. Chciał uzyskać zakaz zbliżania się

To brzmi absurdalnie, ale sąd w Izraelu zajął się sprawą zakazu zbliżania się dla Boga. Pewien mieszkaniec Hajfy  doszedł do wniosku, że Bóg - tu cytat - prezentuje wyjątkowo negatywne podejście do jego osoby i postanowił postarać się, by Wszechmogący nie mógł się do niego zbliżyć. O sprawie pisze The Times of Israel.

 

Co ciekawe, na sali sądowej stwierdzono, że pozwany - czyli Bóg - nie stawił się w sądzie, choć jak podkreślili dziennikarze gazety - trudno powiedzieć na jakiej podstawie. Wszechmogący mógł przecież skorzystać jedynie z prawa do zachowania milczenia.  


Sędzia odrzucił wniosek, nazwał go groteskowym i stwierdził, ze mężczyzna potrzebuje pomocy, ale nie ze strony sądu.