Ekstraklasa: spadek Podbeskidzia, Termalica pewna utrzymania

Ekstraklasa:  spadek Podbeskidzia, Termalica pewna utrzymania
PAP/Artur Reszko

Podbeskidzie Bielsko-Biała do finałowej części sezonu przystępowało z najwyższej pozycji w grupie spadkowej, czyli łącznie dziewiątej w ekstraklasie, a przez dwa dni - wskutek zamieszania wokół ujemnego punktu Lechii - mogło nawet liczyć na występy w czołowej ósemce.

 

Ta sytuacja najwyraźniej niekorzystnie wpłynęła na "Górali", którzy w dodatkowej części rozgrywek notują bardzo niekorzystne wyniki. W sześciu meczach grupy spadkowej ponieśli pięć porażek, a w miniony piątek dopiero w ostatnich sekundach uratowali remis u siebie z Koroną Kielce 1:1.

 

Wtorkowa porażka w Łęcznej sprawiła, że "Górale" wciąż mają 20 punktów, zaś ekipa z Łęcznej (14. w tabeli) - 24. Przedostatni w tabeli Górnik Zabrze (22) zremisował u siebie z Koroną Kielce 0:0.

 

Utrzymanie zapewniła sobie Termalica Bruk-Bet Nieciecza, która po samobójczym golu Igorsa Tarasovsa wygrała w Białymstoku z Jagiellonią 1:0. "Słoniki" - trzynaste w tabeli - mają obecnie 25 punktów.

 

W środę mistrzostwo mogą zapewić sobie piłkarze lidera Legii Warszawa. Tego dnia podopieczni trenera Stanisława Czerczesowa zagrają w Gdańsku z Lechią. Wicelider Piast Gliwice zmierzy się na wyjeździe z Ruchem Chorzów.

 

W niedzielę na Łazienkowskiej legioniści wygrali z Piastem aż 4:0, czyniąc duży krok ku 11. w historii tytułowi. Dwie kolejki przed końcem sezonu prowadzą w tabeli z przewagą trzech punktów nad gliwickim zespołem. Gdyby oba miały na koniec identyczny dorobek punktowy, pierwsza byłaby Legia z racji wyższej lokaty po sezonie zasadniczym.

 

Przed najbliższymi meczami grupy mistrzowskiej sprawa jest jasna - zespół Czerczesowa zostanie już w środę mistrzem kraju, jeśli w 36. kolejce Piast nie osiągnie lepszego od niego rezultatu. To oznacza, że Legia może nawet przegrać w Gdańsku, o ile Piast nie zdobędzie punktów w Chorzowie z ostatnim w grupie mistrzowskiej Ruchem. Stołeczny zespół może też zremisować, jeżeli gliwiczanie również zdobędą jeden punkt albo przegrają.

 

W przypadku zwycięstwa w Gdańsku Legia nie będzie musiała patrzeć na wynik Piasta - zapewni sobie tytuł. Byłby to jednocześnie jej szósty dublet, ponieważ w tym sezonie sięgnęła już po Puchar Polski. Wcześniej triumfowała w obu rozgrywkach w 1955, 1956, 1994, 1995 i 2013 roku.

 

(PAP)