Sawczenko: Mogę być prezydentem

Niedawno groziły jej długie lata w rosyjskim więzieniu. Teraz Nadia Sawczenko ogłosiła, że jest gotowa, by  kandydować na prezydenta Ukrainy.

 

- Ukraińcy, jeśli chcecie, bym została prezydentem, to nim zostanę. Wciąż nie do końca wierzę, ze nauczyliśmy się głosować inaczej niż za worek kaszy. Prawdę powiedziawszy wolę latanie, ale jeśli będzię potrzeba, to wejdę na tę droge i pójdę nią do końca - mówiła Sawczenko na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. 

 

Sawczenko wróciła na Ukrainę po dwóch latach aresztu w Rosji. Nawigatorka podkreśliła, że choć została porwana, to nie czuje nienawiści do mieszkańców tego kraju. Za swoje główne zadanie uznała doprowadzenie do uwolnienia innych Ukraińców z rosyjskich więzień. Pytana co chciałaby powiedzieć prezydentowi Rosji, oświadczyła, że marzy, by - tu cytat - "odczepił się" od Ukrainy.