Amerykanom brakuje bomb. Naloty na islamistów wyczerpały zapasy

Pentagon analizuje , gdzie może podjąć ryzyko i zabrać część zapasów , które są trzymane na wypadek konfliktów. O braku bomb poinformował generał Charles Brown z amerykańskiego lotnictwa wojskowego. Amerykanie gotowi są uszczuplić swoje arsenały w Europie i regionie Pacyfiku.

 

Fabryki nie nadążają z produkcją amunicji. Amerykanie bombardują pozycje islamistów w Iraku i Syrii od półtora roku. W tym czasie zrzucili już ponad 40 tysięcy bomb. Większość to bardzo zaawansowane ładunki naprowadzane na cel z dużą dokładnością, ale takie bomby są bardzo drogie. Niedawno amerykański sekretarz obrony poprosił kongres o dodatkowy miliard 800 milionów dolarów na uzupełnienie braków w magazynach.