To najdłuższy tunel kolejowy na świecie. Szwajcarzy wydrążyli 57 kilometrów w skale

Przemawiając przy północnym wjeździe do tunelu w miejscowości Erstfeld w niemieckojęzycznym kantonie Uri, prezydent Szwajcarii Johann Schneider-Ammann nazwał otwarcie tej trasy "gigantycznym krokiem dla Szwajcarii", ale też dla jej sąsiadów i reszty kontynentu. Przy południowym wylocie w Bodio we włoskojęzycznym kantonie Ticino przemówienie wygłosiła minister transportu Doris Leuthard.

 

Następnie do tunelu z dwóch przeciwnych stron wjechały dwa pociągi, wiozące po kilkuset gości, zwycięzców loterii biletowej, w której udział wzięło ok. 130 tys. osób.

 

Wśród pasażerów trzeciego pociągu, który przejechał przez tunel, byli m.in. prezydent Schneider-Ammann, kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Francois Hollande, premier Włoch Matteo Renzi i kanclerz Austrii Christian Kern.

 

Nowy tunel bazowy Świętego Gotarda (Gotthard Base Tunnel) ma 57,09 km długości, a jego trasę dzieli w pewnym miejscu od powierzchni ziemi aż 2300 metrów. Jest najdłuższym tunelem kolejowym w świecie, po oddanym do użytku w 1988 roku podmorskim połączeniu japońskich wysp Honsiu i Hokkaido oraz funkcjonującym od 1994 roku tunelu pod Kanałem La Manche, które liczą odpowiednio 53,8 i 50,4 kilometra. Pozycji tej nie odbierze mu budowany obecnie tunel bazowy pod przełęczą Brenner na granicy Austrii i Włoch, który ma mieć 55 kilometrów długości. Nie pozbawi on także tunelu gotardzkiego światowego rekordu głębokości, gdyż nie oddali się od powierzchni ziemi więcej niż o 840 metrów.

 

Na świecie istnieje jeszcze dłuższa podziemna instalacja komunikacyjna - liczący 60 kilometrów tunel jednej z linii metra w chińskim Kantonie. Ponadto zewnętrzna z dwóch obwodnic metra w Pekinie ma długość 57,1 km, czyli tyle samo co nowy tunel Świętego Gotarda.

 

Będące inwestorem tunelu Szwajcarskie Koleje Federalne (SBB) wydały dotąd na jego budowę łącznie 10,6 mld franków. Jednak zrealizowanie całości nowego transalpejskiego korytarza kolejowego z Genui do Rotterdamu wymaga jeszcze dodatkowych prac, w tym oddania do użytku 15-kilometrowego tunelu bazowego Ceneri w kantonie Ticino, co ma nastąpić w 2020 roku. Wtedy podróż pociągiem z Zurychu do Mediolanu skróci się o około 50 minut, do 2 godzin i 50 minut. Nowy tunel Świętego Gotarda pozwala tu na razie na zaoszczędzenie od 15 do 30 minut.

 

Od grudnia, gdy po zakończeniu testów tunel zostanie przekazany do komercyjnego użytku, będzie mogło korzystać z niego do 260 pociągów towarowych i do 65 pociągów pasażerskich dziennie, przy czym monopol na przewóz osób zachowają SBB. Tunel jest jednym z niewielu odcinków szwajcarskich kolei z dozwoloną maksymalną prędkością 250 km/godz. w ruchu pasażerskim i 160 km/godz. w ruchu towarowym.

 

W porównaniu z dotychczasową, dłuższą o 30 kilometrów, linią kolejową pod Przełęczą Świętego Gotarda zniknie konieczność pokonywania stromych serpentyn z obu stron starego 15-kilometrowego tunelu, który przebiega 600 metrów wyżej niż nowy, legitymując się także imponującą maksymalną głębokością 1717 metrów. Najwyższy punkt nowego tunelu leży na wysokości zaledwie 549 metrów nad poziomem morza, a maksymalny spadek prowadzących nim torów wynosi niecałe 7 promili.

 

Starą trasę może przebyć ciągnięty przez dwie lokomotywy pociąg towarowy o maksymalnej masie 1 400 ton, a w przypadku użycia trzeciej pchającej lokomotywy 1 700 ton. Teraz pomoc trzeciej lokomotywy nie będzie potrzebna nawet dla niektórych pociągów o masie 4 tys. ton.

 

Szef szwajcarskiego federalnego urzędu transportu Peter Fueglistaler podkreślił, że budowa kończy się zgodnie z planem, a podczas prac nie przekroczono budżetu. Nazwał on zamiłowanie Szwajcarów do wyjątkowych przedsięwzięć inżynierskich "częścią szwajcarskiej tożsamości".

 

(PAP)