Koniec wyprawy Aleksandra Doby - przegrał z pogodą

Po wielu oczekiwaniach na poprawę warunków pogodowych doba wypłynął na Atlantyk. Zdążył minąć półwysep Sandy Hook, by znaleźć się na wodach oceanu. Wtedy w jego kajak uderzyły fale. Pierwsza miała wysokość około metra i obróciła kajak. Doba wpadł do wody. Druga poturbowała podróżnika. Fale wyrzuciły kajak na brzeg półwyspu Sandy Hook. Na szczęście Aleksander Doba jest cały.