Biało-czerwoni gotowi na Irlandię Północną. Dziś pierwszy mecz Polaków

Biało-czerwoni po raz trzeci w historii i trzeci z rzędu uczestniczą w ME. Na turniej w 2008 roku dostali się z eliminacji, a cztery lata później mieli zagwarantowane prawo gry jako współgospodarz.

 

W opinii wielu fachowców, indywidualnie lepiej prezentują się biało-czerwoni. Rywale nie mają takich piłkarzy jak Robert Lewandowski czy Grzegorz Krychowiak. Nie grają w takich klubach jak Bayern Monachium (Lewandowski), Sevilla (Krychowiak), AS Roma (Wojciech Szczęsny), Ajax Amsterdam (Arkadiusz Milik) czy Borussia Dortmund (Łukasz Piszczek i wypożyczony z tego klubu do Fiorentiny Jakub Błaszczykowski).

 

"Mamy doświadczenie, wiemy jak rozegrać to spotkanie. Zdajemy sobie sprawę z rangi tego meczu. Jeżeli chcemy myśleć o korzystnym wyniku, to każdy z nas musi być generałem na boisku - począwszy od bramkarza, a skończywszy na napastniku.

 

Awansowaliśmy na ten turniej dzięki zespołowości. Jeżeli któryś z nas będzie myślał o tym inaczej, to wrócimy do Polski po trzech meczach. Kolektyw to siła naszej drużyny" – powiedział Krychowiak.

Trener rywali Michael O'Neill docenia potencjał biało-czerwonych.

 

"Oczywiście mamy duży respekt dla polskiej drużyny, która przeszła przez trudne eliminacje. Nie mieliśmy wątpliwości, że Polacy zajmą czołowe miejsce w swojej grupie. Strzelili 33 bramki w eliminacjach do Euro, choć 15 przeciwko Gibraltarowi. Zdajemy sobie sprawę, że pierwszy mecz na takim turnieju zawsze jest trudny" – podkreślił szkoleniowiec.

 

Polskich piłkarzy będzie dopingować prezydent Duda. "Pan prezydent będzie dziś w Nicei. Zabierze ze sobą grupę 10 młodych piłkarzy ze szkółki w Kielcach" - poinformował w niedzielę w Radiu Zet prezydencki doradca Paweł Mucha.

 

W niedzielę odbędzie się też drugi mecz grupy C, w którym Niemcy zmierzą się z Ukrainą w Lille (godz. 21). Z kolei o 15 Turcja zagra z Chorwacją w pierwszym spotkaniu grupy D.

 

(PAP)